O mnie

Moje zdjęcie
Katowice, Śląskie, Poland
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lutego 2011

Japoński makaron udon z prażonymi orzechami i rybą lub w wersji wege z tofu lub tempeh


Danie w 15 minut. Pyszne, zdrowe, lekkie z kilku zaledwie składników.
Makaron udon jest makaronem pszennym typowo japońskim o długości kilkunastu centymetrów. Suchy gotuje się kilka minut.
Do tego dania można dodać warzywa, można też pominąć jeśli się spieszymy, warto natomiast dodać orzechy, ja z reguły daję nerkowce, ale podobnie sprawdzą się ziemne. Są pyszne jeśli się je wcześniej podpraży na suchej patelni.
Co do ryby to dobrze sprawdza się biała ryba o neutralnym smaku, ale o ciut bardziej zwartym mięsie np. wszelkie dorszowate. Mój ukochany halibut jest po uparowaniu za miękki.







Składniki na 2 osoby:
- ok. 260-200 g. makaronu udon*
- ok. 200 g. ugotowanego na parze fileta białej ryby - u mnie dorsz grenlandzki;
- 2 łyżki orzechów nerkowca pokrojonych w większe kawałki;
- zielone kiełki fasoli mung – opcjonalnie**
- sos sojowy;
- sos teryaki;
- olej do smażenia;
- oliwa z oliwek;
- odrobina soku z cytryny;
- pieprz
- sól;


* Danie to robiłam także z makaronem z brązowego ryżu z dynią i imbirem, o którym pisałam tu:…. i w tej wersji pozostanie moim faworytem, robiłam też z makaronem soba, choć tu mniej pasował sos teryaki, dodawałam natomiast pestki dyni zamiast orzechów i serwowałam z olejem z pestek dyni.

** Dodatek warzyw nie jest tu w zasadzie konieczny, można do smaku i dla koloru dodać jakieś warzywa, natomiast dodanie w większej ilości zupełnie zmienia charakter potrawy. Wtedy można równie dobrze zrezygnować z ryby, pozostając przy samych warzywach lub zrobić z tofu lub tempeh wcześniej marynowanych w sosie sojowym i teryaki.


Wykonanie:1. Rybę skropić sokiem z cytryny, oprószyć solą i pieprzem, ugotować na parze ok. 10 -12 minut. Lekko przestudzić, pokroić na większe cząstki i umieścić w miseczce z wymieszanym sosem sojowym i taryaki.
2. W tym czasie ugotować makaron wg. instrukcji.
3. Na suchej patelni podprażyć orzechy.
4. Na rozgrzanej patelni na odrobinie oliwy do smażenia umieścić kiełki jeśli się ich używa lub inne warzywa np. niewielką ilość różyczek brokułów lub groszek cukrowy, następnie po podsmażeniu na patelnie wyłożyć ugotowany makaron, wymieszać, a gdy makaron jest gorący, dodać orzechy, ponownie wymieszać. Na koniec dodać rybę wraz z sosem i delikatnie wymieszać.
5. Jeśli potrzeba można doprawić solą i sosami sojowym i teryaki.
6. Nakładać na talerze. Serwować z oliwą z oliwek, oprószone pieprzem.


Smacznego!


niedziela, 14 listopada 2010

Miętowy zapiekany biały ser i energetyczna, kolorowa sałatka z kiełków z olejem z pestek dyni

Zapiekany ser z miętą znany już od lat. Przepisy na niego krążą na bardzo wielu stronach internetowych. Zatem powtarzam za tymi, którzy już od dawna się delektują tym lekkim, wysokobiałkowym i niskokalorycznym daniem.

A kiełki, wiadomo jak są zdrowe, ile zawierają witamin i związków mineralnych, a do tego niskokaloryczne. Ja niestety nie hoduję sama kiełków, tak więc mój dostęp do nich jest ograniczony do tego co oferują markety, a wszystkie oferują to samo, w zasadzie kiełki lucerny, rzodkiewki, brokule i mieszkankę kiełków, wzbogaconą o kiełki soczewicy. Zdarzają się kiełki fasoli mung i kiełki słonecznika. Ze 3 razy upolowałam kiełki pszenicy, ale to związane było z podróżą do Krakowa, bo na Śląsku, jak on długi i szeroki, to niestety nie spotkałam. Tym razem trochę mieszanki kiełków + kiełki brokuła i inne drobne dodatki, co razem stworzyło idealną kompozycję. Sałatka świetnie komponowała się z miętowym serem tak kolorystycznie jak i smakowo.


Składniki na ser (dla 2 osób):

- 220 – 250 g. białego twarożku light;
- jajko;
- pół krzaczka Świerzych listków mięty drobno poszatkowanych;
- sól i pieprz

Wykonanie:

Ser należy podnieść widelcem, wymieszać z miętą i jajkiem. Doprawić do smaku.
Masę rozlać do dwóch kokilek i wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na ok. 20 – 25 minut. Piec do lekkiego zezłocenia.



Składniki na sałatkę:

- pół paczki mieszanki kiełków
- pół paczki kiełków brokuła
- 2- 3 gałązki selera naciowego, drobno posiekanego;
- marchewka drobno posiekana;
- pestki dyni;
- olej z pestek dyni;
- ser – u mnie Alpenzeller – pcjnalnie, posiekany w drobną kosteczkę podobnie jak marchewka i seler.


Wykonanie:


Wymieszać składniki sałatki. Marchewka i seler powinny być pokrojone w podobnej wielkości drobną kosteczkę. Sałatkę obfie obsypać pestkami dynii i dodać sporo oleju z pestek dyni.










Ja dla zaostrzenia smaku często dodaję ser. Jest to albo ser żółty, jak tym razem, o wyrazistym smaku, ale pleśniowy z niebieską pleśnią np. Roquefort. Użyłam Alpenzellera, z mleka krowiego, który porównywany jest do Old Amsterdamu, choć smak ma inny, jednak twardość, konsystencja i charakterystyczny smak, być może uzasadniają te porównania.
Nie do przecenienia jest olej z pestek dyni, który ma charakterystyczny kolor – mocno zielony i cudowny, łagodny smak, lekko orzechowy, tak, że ten olej nadaje się nie tylko do dań wytrawnych, ale i do deserów. Warto też pamiętać o jego walorach zdrowotnych.


Olej z pestek dyni należy do grupy olejów otrzymywanych metodą tłoczenia „na zimno”. Nieprażone pestki dyni poddawane są przerobieniu (łuszczeniu, suszeniu, miażdżeniu). Następnie otrzymuje się z nich olej surowy, który nie jest poddawany rafinacji (oczyszczaniu) na gorąco, a co się z tym wiąże-nie są usuwane z niego substancje prozdrowotne np. witaminy lub fitosterole. Serwuje się go na zimono, tzn. nie nadaje się do podgrzewania. Zawiera – jak podaje Wikipedia - około 80% kwasów tłuszczowych , to kwasy nienasycone, z czego 50-60% to wielokrotnie nienasycone. Kwasy nienasycone są niezbędne dla organizmu, są niezbędnym elementem do budowy witaminy D, hormonów, a także ścianek komórkowych. . Na podkreślenie zasluguje, że olej zawiera kwas linolowy (Omega 6) ponad 50%!!!!, a ponadto witaminy: E, B1, B2, B6, dużą ilość witaminy A, C i D,
Dodatkowo w oleju z dyni znajdziemy witaminy z grupy B-tiaminę, ryboflawinę oraz pirydoksynę. Ciekawostką jest, że dawniej, gdy na rynku nie było takiego wyboru środków wspomagających odchudzanie-kobiety łykały kompleks tych 3 witamin, gdyż wspomagają one procesy utleniania białek, tłuszczów i węglowodanów.
Z innych składników odżywczych znajdziemy również witaminę D, beta-karoten, potas, selen i cynk.
Fitosterole są to substancje wykazujące działanie lecznicze. W oleju z pestek dyni występują takie jak: cucurbita, phytosterinen, citrulin oraz skwalen.
Cucurbita - sterol ma zastosowanie w walce z pasożytami przewodu pokarmowego.
Phytosterinen zalecany jest w zapobieganiu oraz w leczeniu wczesnego stadium przerostu gruczołu krokowego. Ponadto działa korzystnie w schorzeniach przewodów moczowych i pęcherza moczowego. Podobny wpływ ma citrulin. Skwalen z kolei spowolnia zmiany starcze zachodzące w skórze wywołane promieniowaniem ultrafioletowym (np. na solarium). Ponadto reguluje poziom cholesterolu we krwi, usuwa wszelkie trucizny z organizmu, jest nieodzowny w tworzeniu hormonów płciowych organizmie oraz kwasów żółciowych.
Ważne jest, by kupować olej w nieprzezroczystej butelce, od chwili otwarcia trzymać go w lodówce i przechowywać nie dłużej niż 3 miesiące. Nie zachowanie tych warunków powoduje, iż olej traci swoje cenne właściwości.


niedziela, 31 października 2010

Kaki, domowe pesto z bazylii i sałatka


Kaki już jadłam wcześniej, ale jakoś tak nie za bardzo wiedziałam jak go wykorzystać w kuchni. Tym razem postanowiłam się mu przyjrzeć bardziej i zakwalifikować na własne potrzeby. Okazuje się, że kaki (hurma, persymona) rdzennie pochodzi z Chin i Japonii, a do Europy dotarł za sprawą wpraw krzyżowych. Obecnie jest uprawiany nie tylko w Japonii, Chinach, Korei i innych miejscach Azji, ale i w Basenie Morza Śródziemnego, USA i innych zakątkach. Owoce przypominają wyglądem pomidor z czterema listkami po spodniej stronie. Miąższ jest lekko twardawy, bardzo słodki i ma konsystencję galaretowatą.
Smak owocu określa się jako smak „pomiędzy pomidorem, a morelą”. Wykorzystywany jest głównie do wszelkich konfitur, dżemów i galaretek. Często dodaje się go do sosów słodko-kwaśnych. Występują dwie główne odmiany – jedna z taniną cierpka, druga bez - słodka.

Owoc zawiera 19% cukrów (tyle samo glukozy i fruktozy), karoteny, wapń i witaminę A i C (19 mg/ 100 mg), 100 g owocu dostarcza 73 kalorie.

Więcej tu: http://www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/kaki1.htm .

Wiedziałam, że dżemu, ani galaretki na pewno nie zrobię, więc wykorzystałam ten owoc po prostu do sałatki, która uzyskała słodką kuszącą nutę w smaku. I już wiem, że mój sposób na kaki, to sałatki. Może kiedyś się pokuszę o jakiś sos, ale na dziś to sałatka.


Składniki (dla 2 osób):

sałatka:

- owoc kaki obrany i pokrojony w ósemki;
- ½ opakowania kiełków – u mnie brokuła i lucerny;
- kilka listków sałaty dębowej.

Wykonanie:

Sałatę z kiełkami wymieszać na indywidualnych talerzykach lub w misce sałatkowej. Na wierzchu rozłożyć kaki.

pesto:

- 2/3 pęczka bazylii;
- ząbek czosnku;
- 2 łyżki zmielonych orzechów – u mnie migdały;
- ok. 4 łyżki oliwy z oliwek;
- sól, pieprz;
- 1- 3 łyżek jogurtu;
- ½ lub mała łyżeczka miodu.

Wykonanie:

Składniki pesto zmiksować. Ja oliwę i jogurt dozuję, w zależności od tego jaką konsystencję chcę osiągnąć.

Sałatkę obficie skropić pesto.


Zajadać się. Mniam i na zdrowie, bo tu orzechy, kiełki, oliwa, czosnek … – na samo zdrowie na talerzu!!!

Poprzez dodatek miodu pesto ma słodkawy smak, który ciekawie komponuje się z bazylią i czosnkiem.

niedziela, 17 października 2010

Parowane pulpeciki rybne & spaghetti zasmażane z jajkiem i jogurtem

Prosty obiad, nic nadzwyczajnego – po prostu makaron i ryba. Tylko ciut bardziej czasochłonny, bo robienie pulpecików wymaga więcej czasu niż duszenie lub zapiekanie całego fileta rybnego. Ale była to miła odmiana. A połączenie pulpetów i tego makaronu okazało się bardzo udane smakowo. Ale nie tylko, bo pomarańczowy makaron, wchodząca w pomarańczowe tonacje sałatka i w podobnych barwach pulpety były też ucztą dla oka.


Po raz pierwszy zresztą smażyłam makaron z jakiem i jogurtem i teraz wyobrażam sobie, ze spaghetti carbonara musi być pyszne i po tej małej wparwce pewnie kiedyś się na nie skuszę.




Składniki (dla 2 osób)*:

• duży filet halibuta lub innej białej ryby drobno posiekanego jak na tatar,
• 1/3 pęczka koperku posiekanego;
• odrobina posiekanej natki pietruszki;
• 2 jajka;
• otręby pszenne – ok. 2 łyżki;
• sól, pieprz,
• jogurt grecki lub inny naturalny – ok. 100 - 130 g. potarty;
• ½ cebuli;
• żółty ser
• makaron w ilości dobranej do potrzeb – u mnie 120 g.


Sałatka składniki:

- kiełki pszenicy ok. 100 g.
- 1- 2 łyżki rodzynek;
- ½ potartej marchewki lub jedna mała marchewka;
- oliwa z oliwek;






Wykonanie:

1. Nastawić wodę na makaron i ugotować al dente.
2. Rybę po pokrojeniu mocno odcisnąć. W misce wymieszać składniki na pulpety tj.: rybę, koperek, pietruszkę, jajko, otręby, sól i pieprz. Ja dałam za dużo otrębów, stąd kolor pulpetów, a to dlatego, że za mało odcisnęłam rybę i trzeba było ratować masę otrębami. Następnie rękami sformułować małe pulpeciki i włożyć do parownika na ok. 10 minut.
3. Na patelni zeszklić cebulę, a następnie dodać do niej ugotowany makaron i chwilę podsmażyć. Tuż przed podaniem, gdy pulpety będą już gotowe, do makaronu wbić jajko, wymieszać, a następnie dodać jogurt i ponownie wymieszać.
4. Makaron podawać posypany startym serem. Pulpeciki należy ułożyć na makaronie.
5. Składniki sałatki wypieszczać razem.





poniedziałek, 11 października 2010

Cukinia i cięte migdały zawijane w roladki z halibuta

Roladki z białej ryby robiłam już kilkakrotnie, w tej wersji również, choć tym razem przez pośpiech zrobiłam jedną rzecz inaczej. Mianowicie zapomniałam zgrillować uprzednio pociętą na cienkie plastry cukinię. Efekt – w trakcie zawijania roladek nie mogłam pojąć dlaczego tak mi to nie wychodzi, skoro dotąd robiłam piękne roladki, dlaczego cukinia pomimo, że cieniutko pokrojona nie poddaje się zwijaniu, tylko łamie się …. Teraz wszystko jasneJ. Zaskoczył mnie natomiast mąż, który stwierdził, że cukinia w wersji (nie zgrillowanej) bardziej mu smakuje! No więc nie ma niczego złego co by na dobre nie wyszło, poza jednym – efektem wizualnym, który trzeba oceniać łaskawszym okiem.
Pomysł na danie stąd: http://www.kwestiasmaku.com/ryby_i_owoce_morza/sola/roladki_z_soli_z_cukinia/przepis.html



Po drobnych modyfikacjach:

Składniki (2 porcje):

- 2 filety halibuta lub innej białej ryby o neutralnym smaku;
- cukinia, pokrojona wzdłuż na plasterki;- kilka (2- 5) łyżek migdałów w słupkach, które można uprzednio zrumienić na patelni* - sól i pieprz ;
- cytryna;
- ¼-1/2 kieliszka białego wytrawnego wina - opcjonalnieSos: - 2 łyżki masła; - 1 łyżka soku z cytryny; - kilka łyżek jogurtu naturalnego, może być jogurt grecki*
- sól;

*proporcje wg gustu. Ja lubię dużo orzechów, lubię obsypać nimi rybę dookoła na talerzu, dodać je do ryżu, bądź sałatki z którą serwuję danie


Przygotowanie:

1.Cukinię zgrillować na patelni grillowej lub w piekarniku albo zaryzykować że wprawdzie będzie się ją trudno zwijać, jednak zachowa soczystość i pominąć grillowanie.
2.Filety ryby posolić i posypać pieprzem, skropić sokiem z cytryny. Następnie należy je pokroić wzdłuż na pół otrzymując 2 długie paski ryby. Jeśli paski są stanowczo za długie na roladę, można je podzielić na 2 części, wówczas z jednego fileta wyjdzie po 4 roladki.
3. Zwijać roladki poprzez ułożenie na rybie cukinii oraz migdałów. Roladki spiąć wykałaczkami. Ja używam większych patyczków, bo halibut jest grubszy i większy od np. tilapii, czy soli, więc małe wykałaczki nie byłyby wystarczające. Ja kiedy roladki są gotowe i stoją już w naczyniu do zapiekania, dodatkowo dodaję jeszcze do każdej migdały.
4. Roladki włożyć do wysmarowanego olejem do smażenia naczynia żaroodpornego. Można ponadto podlać je ¼ kieliszka białego wina, co niniejszym uczyniłam, bo choć w dalszym ciągu niezwykle łagodne w smaku, to wydają mi się bardziej aromatyczne. Następnie naczynie wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20 minut w temperaturze 180-190 stopni.
5. Do przygotowania sosu należy w rondelku rozpuścić masło, odstawić z ognia i wówczas dodać, mieszając dodać sok z cytryny oraz jogurt i sól. Na talerzach rozsmarować kremowy sos, ułożyć roladki.







Danie podałam z dzikim ryżem skropionym olejem z orzechów włoskich, który fantastycznie podkreśla jego smak oraz z delikatną sałatką z kiełków lucerny z dodatkiem pomidorka koktajlowego, zielonej papryki i dymki. Do sałatki oczywiście dodałam siekane migdały.






środa, 30 czerwca 2010

Halibut duszony na mibumie z szafranem oraz sałatka z kiełków pszenicy

Mój mąż powiedział, że to najlepsza ryba jaką jadł! Nie wiem, czy to prawda, bo często o moich potrawach wypowiada się bardzo pochlebnie, ale niewątpliwie japońska mibuma i szafran sprawiły, że smak ryby odbiegał o znanych nam smaków i powiało bardzo azjatycką kuchnią, a w pamięci odżyły wspomnienia wypraw w daleko wschodnie zakątki…


Inspiracją do tego przepisu była – mibuma – o której istnieniu dowiedziałam się 2 tygodnie temu w Auchan w Krakowie. Na rynku polskim pochodzi z gospodarstwa Majlertów. Mibuna ma delikatny smak, jakkolwiek jest on bardziej wyraźny i trochę silniejszy niż w przypadku mizuny. Może być przyrządzana w dowolny sposób stosowany dla orientalnych warzyw liściowych, np. w zupach, gotowana na parze, podsmażana na mocno rozgrzanym oleju sama lub z innymi warzywami lub mięsem, drobiem, rybą.

Natomiast sałatka z kiełków pszenicy zaskoczyła mnie zupełnie. Powód tego zaskoczenia był prozaiczny – nie znałam wcześniej smaku kiełków pszenicy, więc sądziłam, że będą podobne do tych smaków kiełków, która znam i używam np. brokuła, lucerny, soczewicy, rzodkiewki, słonecznika, czy fasoli mung lub kiełków fasoli, grochu, czy ciecierzycy. A tu pyszne chrupiące, wymagające gryzienia i słodkie kiełki, które z podanymi dodatkami stanowiły całość idealną.

Same zaś kiełki pszenicy są jednym z najbogatszych źródeł witamin A, B C i E. Zawierają szczególnie duże ilości magnezu, wapnia, fosforu, żelaza, niacyny, tiaminy i kwasu pantotenowego. Poprawiają pracę serca oraz przeciwdziałają starzeniu się organizmu. Dokładny skład na: http://www.sfd.pl/kielki_pszenicy-t272054.html.


Składniki dla dwóch osób:

- filety z halibuta x 2 lub inne białej ryby o neutralnym smaku, o łącznej wadze co najmniej 300-350 g.
- mibuna ok. 200 g;
- ząbek czosnku pokrojony w cienkie plaserki;
- łyżka migdałów w slupkach;
- bulion warzywny – pół filiżanki;
- szafran;
- kurkuma;
- cytryna;
- sól, pieprz;
- oliwa z oliwek lub olej do smażenia;

Sałatka:
- opakowanie kiełków przenicy;
- pół większej marchewki startej na grubych oczkach;
- łyżka rodzynek;
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin;
- 1,5 łyżki octu balsamicznego;
- odrobina pieprzu i soli;


Wykonanie:

1. Rybę skropić cytryną, oprószyć solą i pieprzem, następnie filety pokroić w paski o długości nie większej niż 3-4 cm i szerokości 1,5 cm.
2. Mibumę umyć i pokroić na większe kawałki.
3. Na patelni z grubym dnem rozgrzać olej i smażyć na nim czosnek, migdały i mibumę przez chwilkę – ok. 30 sekund. Dodać rybę i zalać bulionem. Przykryć przykrywką i dusić przez 10 minut.
4. W trakcie duszenia doprawić rybę szafranem. Można dodatkowo dodać odrobinę kurkumy.


Sałatkę z kiełków przygotować przez wymieszanie wszystkich składników.


Smacznego.

środa, 9 czerwca 2010

Kiełki, grzyby, tofu z patelni i pak choi

Coś co mi zawsze smakuje, coś co robi się naprawdę w 10 minut i coś co jest pełnowartościowym daniem – kiełki z tofu i grzybami z patelni.

To danie robię w różnych wersjach tj. z różnymi grzybami, z różnymi rodzajami tofu czasem z wędzonym, czasem z naturalnym lub obsmażanym z puszki, z różnorakimi kiełkami, o ile udaje mi się dostać jakieś inne niż te, które opanowały wszystkie markety pod nawą „kiełki na patelnię”. Faktycznie jednak smak dania zależy od przypraw, których się doda. I w zależności od dnia przyprawiam w sposób orientalny lub prawie neutralnie – jak w wersji dzisiejszej. Składniki dobrze się komponują z imbirem, kardamonem, kurkumą, chińska przyprawą 5 smaków lub orientalnymi mieszkankami przypraw.

Tym razem danie zrobiłam z używanymi od lat w kuchni dalekiego wschodu grzybami enoki, które mają delikatny smak, mogą być spożywane gotowane, ale i na surowo. Rekomenduje się je w diecie regulującej system trawienny i wzmacniającej organizm. Różne rodzaje grzybów, przede wszystkim orientalne dostępne są w Auchan w Krakowie. Niestety nie często tam jestem, więc ilekroć mam okazję zaopatruję się w ciekawe produkty, których nie spotykam w moich okolicach. Tak też natrafiłam nie tylko na enoki, ale i na kapustę pak choi, którą po prostu musiałam kupić, choć nie miałam w tamtym momencie jeszcze pomysłu jak się ją przyrządza.

Składniki dla dwóch osób:

- kiełki fasoli adzuki, ciecierzycy i przenicy.;
- 140 g. tofu pokrojonego w kostkę;
- 100 g. grzybów – u mnie enoki – pokrojone na mniejsze kawałki;
- oliwa z oliwek lub olej do smażenia;
- sos sojowy do smaku;
- kurkuma – ½ łyżeczki;
- ewentualnie sól,
- mielona papryczka chilli

- makaron ryżowy do podania

Kapusta po chińsku pak choi:

- jedna główka kapusty przekrojona na pół lub dwie mniejsze;
- filiżanka bulionu;
- dwa ząbki czosnku drobno pokrojone;
- łyżeczka świeżo posiekanego imbiru;
- łyżeczka masla lub innego zdrowszego tłuszczu


Wykonanie:

1. Rozgrzać patelnię z grubym dnem z olejem. Następnie wrzucić kiełki. Po ok. 3 minutach smażenia dołożyć grzyby, a po chwili tofu. Całość smażyć jeszcze 3 minuty, następnie doprawić sosem sojowym i przyprawami;
2. W czasie smażenia warzyw przygotować wg przepisu makaron.
3. Kapustę w całości dusić w bulionie z dodatkiem jednego ząbka czosnku i z imbirem przez ok. 5 minut, następnie kapustę wyjąć, do bulionu dodać drugi ząbek czosnku i gotować, aby część płynu odparować. Kapustę podawać polaną sosem z bulionu.





piątek, 30 kwietnia 2010

Viva tempeh! Warzywa w sosie słodko – kwaśnym z tofu

Moje najnowsze odkrycie – tempeh! Pyszny, z wyczuwalną nutą oleju słonecznikowego, o charakterystycznym smaku, który mi bardzo opowiada, inny niż wędzone tofu, którego planowałam użyć, zanim wpadł mi w rękę tempeh. A co najważniejsze, moja niejadka niespełna 2,5 letnia następne dnia zjadła kilka kosteczek, podobno ze smakiem J. Danie typowo wegeteriańskie, które wielokrotnie gościło na naszym stole z tofu naturalnym. Przepis pochodzi z książki „Kuchnia wegeteriańska” Jenny Stacey. Sama autorka podaje, że warzywa można zastępować innymi, co często mi się zdarza w zakresie 1 lub 2 składników. Dzięki temu przepis można dopasować do aktualnych zasobów lodówki, a danie i tak zawsze wychodzi idealnie.

Składniki (dla dwóch osób):

*pół zielonej papryki pokrojonej w słupki( u mnie czerwona);
*pół większej marchewki pokrojonej w słupki;
*ok. 40 g. kiełkóo bambusowych (u mnie mieszanka kiełkóo na patelnię)
*2 posiekane ząbki czosnku;
*niecała łyżka posiekanego drobno korzenia imbiru;
*kilka szalotek z przyciętymi końcami szczypiorku na ok. 5 cm;
*ok. 40 g (kilka) mini kolb kukurydzy przekrojonych na połówki wzdłuż;
*ok. 80 g. groszku cukrowego;
*ok. 120 -150 g. tofu lub tempeh;
*łyżka słodkiego wina, ja daję kijafę wiśniową;
*łyżka octu ryżowego;
*łyżka miodu;
*łyżka sosu sojowego;
*ok. 100 ml. bulionu warzywnego;
*olej słonecznikowy do smażenia.

Wykonanie:

1. Rozgrzać patelnię z grubym dnem tak, na oleju czosnek i imbir obsmażać przez 30 sekund mieszając.
2. Dodać warzywa twarde tj. paprykę i marchewkę, smażyć 2 minuty, dodać resztę warzyw tj. groszek cukrowy, kukurydzę i smażyć kolejne 3 minuty, aż wszystkie warzywa zmięknął.
3. Na koniec dodać szalotki i tofu (tempeh). Smażyć jeszcze 2 minuty.
4. Mieszając dodać wino, ocet, miód, sos sojowy i bulion warzywny. Smażyć jeszcze 1-2 minuty. Podawać od razu.

Potrawa dobrze komponuje się z ryżem lub makaronem.

Smacznego.


wtorek, 27 kwietnia 2010

Sałatka z quinoa w sosie orzechowo – żurawinowym z kiełkami, groszkiem cukrowym i szparagami

Quinoa fantastycznie sprawdza się w tzw. „sałatkach” tj. w potrawach zwłaszcza z warzywami, z różnego rodzaju dressingami, które tak samo dobrze smakują na ciepło i na zimno. Dzisiejsza „sałatka” taka właśnie jest.
O tym jak wartościowa jest quinoa i dlaczego warto wprowadzić ją do swojej kuchni pisałam tu:
kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2010/02/quinoa-z-czarna-i-zielona-fasola.html

Natomiast spieszę dodać, że nie tylko bezsprzeczne walory zdrowotne przemawiają za jej używaniem, ale także jej walory smakowe! Jest pyszna, łatwa w przygotowaniu i może z powodzeniem zastąpić kuskus, ryż, kaszę, makaron w określonych daniach. Do tego wszystkiego choć prawie neutralna, to jednak ma swój charakterystyczny smak, dla mnie wyjątkowo przyciągający i pewnie też dlatego do niej z lubością wracam w coraz nowych potrawach i wersjach.

Składniki dla dwóch osób:

- quinoa ok. 150 g. ugotowanej w potrójnej ilości rosołu przez 10 minut.;
- 50 - 70 g. groszku cukrowego ugotowanego na parze i przeciętego na pół;
- 70-100 g. szparagów, ugotowanych na parze i pociętych w kawałki kilkucentymetrowe;
- 100 g. kiełków z mieszanki kiełków na patelnię
- łyżeczka oleju do smażenia.

sos:
- oliwa z oliwek ok. 2-3 łyżki;
- sok z cytryny ok. 1-,1,5 łyżki;
- 10 g. suszonej żurawiny;
- 25- g. orzechów laskowych grubo pokrojonych .
.


Wykonanie:

1. Ugotować quinoa w rosole (ja używam ekologicznego w proszku). W tym czasie rozgrzać patelnię z olejem i podsmażyć przez ok. 3 minuty kiełki;
2. Po wystudzeniu quinoa, ugotowanych na parze groszku cukrowego, szparagów (u mnie niestety szparagi ze słoika – jeszcze na nie nie sezon) i kiełków, połączyć wszystkie składniki.
3. Zrobić dressing poprzez wymieszanie wszystkich elementów sosu. Sosem polać sałatkę i podawać.
Related Posts with Thumbnails