O mnie

Moje zdjęcie
Katowice, Śląskie, Poland
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 maja 2014

Zupa krem z zielonych szparagów


Już w zeszłym roku w sezonie szparagowym robiłam tą zupę i zdjęcia są właśnie sprzed roku. Nie zdążyłam wstawić na bloga w sezonie, więc przepis i zdjęcia musiały poczekać.
Zupa jak wszystko co ze szparagami pyszna.

















Przepis pochodzi z First Mess.






Podaje przepis z drobnymi zmianami.


Składniki:

- 1/3 małego pora – pokrojonego w półplastry;
- niecały pęczek zielonych szparagów- z odłamanymi końcówkami, obranych, pokrojonych w kawałki;
- odrobina soku z limonki;
- mały  kartofel – pokrojony w kostkę;
- chlust białego wytrawnego białego wina;
- ok. 4 filiżanki bulionu;
- sól, pieprz;
- olej do smażenia;

dodatki:
- ½ lub więcej awokado – pokrojonego w łódeczki lub kostkę;
-  niecałe 1/2 kubka quinoa – ugotowana wg przepisu;
- jajka przepiórki ugotowane na twardo;
- szczypiorek posiekany;




WYKONANIE:



1. w garnku z grubym dnem na oleju do smażenia poddusić chwilę pora. Po chwili dodać kartofla i odrobinę pieprzu. Po kolejnych kilku minutach dodać szparagi. Wlać białe wino, odparować.
2. Do warzyw dodać bulion i gotować, aż kartofel będzie miękki. Zupę doprawić solą i pieprzem.
3. Zupę zdjąć z ognia i zmiksować na krem. Można zostawić do ustrojenia kilka główek szparagów. Ponownie doprawić, tym razem sokiem z limonki i brakującymi przyprawami.
4. Zupę serwować z quinoa, awokado, skropiona oliwą z oliwek i z jajkami przepiórki.

wtorek, 3 grudnia 2013

Zielone quesadillas z porem, soczewicą i awokado


Do niedawna w zasadnie miałam jedynie mgliste pojęcie o tym co to jest quesadillas. Niezależnie od tego było we mnie uprzedzenie, że cokolwiek to jest, to nie będzie zbyt dobre. No, myliłam się. Na szczęście.
Spróbowałam latem quesadillas z przepisu Jacquelyn Scoggin ze stony Good things grow. Rodzina dała maksymalną liczbę punktów. Jako że wówczas zdjęcia nie wyszły zbyt dobre, to ponownie niedawno zrobiłam to zielone quesadillas i ponownie bardzo nam smakowało.


 
Składniki na 2 porcje:
- awokado;
- garść kolendry;
- 1 ząbek czosnku (dałam 2) – posiekany;
- sok z limonki;
- szczypta pieprzu kajeńskiego;
- 2 łyżeczki oliwy z oliwek;
- por – część białą i zielona – posiekana w cienkie plastry;
- ¼ szklanki czerwonej cebuli – pokrojonej w plastry;
- ½ szklanki zielonej soczewicy – należy ją ugotować;
- sól – grubo mielona do smaku;
- ½ szklanki sera koziego – u mnie potarty w mniejszej ilości cheddar;
- 4 pełnoziarniste tortille*

* z uwagi na to, że nie znalazłam pełnoziarnistych tortilli, a więc takich, które w całości byłyby zrobione z mąki z pełnego przemiału tj. typ 2000, a jedynie tortille z poco loco z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, to takie stosuję. Niestety jeszcze nie wzięłam się za samodzielne robienie tortilli.

 
Wykonanie:
1. W misce rozetrzeć awokado widelcem, dodać posiekaną kolendrę, czosnek, sok z limonki, pieprz i wymieszać. Ja dodaję jeszcze sól.
2. W rondlu z szerokim dnem, na średnim ogniu na oliwie należy obsmażać pory z czerwoną cebulą z odrobiną soli. Gotować do czasu, aż zmiękną i zaczną karmelizować. Wówczas należy wmieszać ugotowaną soczewicę i podgrzać.
3. Na dużej patelni, co najmniej wielkości tortilli, należy ułożyć jeden placek tortilli, wcześniej skropiony wodą (zgodnie z instrukcją na opakowaniu), rozsmarować połowę mikstury porowej. Na druga tortillę należy rozsmarować połowę pasty z awokado. Tortillę na patelni z porami  obsypać serem, jeśli się używa i przykryć tortillą z awokado. Podgrzewać przez ok. 2 -4 minuty, do czasu, aż brzegi zaczną lekko brązowieć. Wówczas należy tortillę delikatnie przewrócić na druga stronę i podgrzewać kolejne co najmniej 2 minuty.
Całą procedurę powtórzyć z pozostałymi tortillami.








poniedziałek, 18 lutego 2013

Zupa doskonała z wędzonym pstrągiem i łososiem


Ileż to już dań z rybą za mną? Ileż to już zup z rybą stało na naszym stole? Och wiele, wiele. Ale ta – ta jest absolutnie wyjątkowa. Prostota składników, podstawowe przyprawy, szybkość zrobienia nie wróżyły takiej smakowej orgii. I kiedy niepozorna zupka stanęła na stole, gęsta, że łyżka stoi, pachnąca i w energetycznych kolorach, po pierwszych łyżkach, biednego męża pogoniłam po aparat serwując przerwę techniczną, celem zrobienia zdjęć, bo tą zupę chcę zapamiętać. Zdecydowanie.


Składniki na 2– 3 porcje:

- ok. 400 ml. bulionu warzywnego lub rybnego ( u mnie warzywny);
- ok. 180 g. łososia;
- wędzony pstrąg - oczyszczony ze skóry i ości;- cebula – posiekana;,
- por (tylko białe i jasnozielone części) pokrojony w półplastry;
 - 2 ząbki czosnku – posiekane;

- ok. 400g kartofli – pokrojonych w większą kostkę;
- olej do smażenia;
- masło pominęłam;
- ok. 150 lub więcej ml. mleka ;
- 100 g. mrożonej kukurydzy;
- 1/3 łyżeczki tymianku;
- sól, pieprz do smaku.


Wykonanie:

1. Do wrzącego bulionu włożyć łososia oraz wędzonego pstrąga, na małym  ogniu gotować 5 minut. Odstawić z ognia i zostawić do przestygnięcia. Po chwili ryby podzielić na kawałki. Bulion zachorować.

2. W rondlu lub garnku, najlepiej z grubym dnem, rozgrzać olej i ewentualnie masło, jeśli się go używa i podsmażyć cebulę oraz por. Warzywa dusić na małym ogniu, aż zmiękną, ok. 10 minut. Dodać czosnek, smażyć minutę, wrzucić kartofle i smażyć kolejne kilka minut.

3. Do warzyw wlać bulion z gotowania ryb i gotować, aż ziemniaki będą miękkie. Po tym czasie wlać mleko, wymieszać.

4. Połowę zupy odlać, resztę zblendować. Zmiksowaną część zupy połączyć z pozostałą i całość wlać ponownie do garnka, dodać kukurydzę, kawałki ryby, doprawić i podgrzać.






Od siebie dodam, że zupa wychodzi gęsta, ale można jej gęstość dostosować do własnych potrzeb i gustów dodając więcej bulionu lub mleka.

Przepis nie po raz pierwszy od thiessy.






niedziela, 22 kwietnia 2012

Krem z cebuli, bobu i pora


Po radosnym docenieniu pora, zadomowił się u nas na dobre w dotąd nieznanych kombinacjach. Zapowiedziana z okazji zupy porowej z pieczonym czosnkiem kolejna odsłona pora na naszym stole, ponownie z przepisu  „Zupy” Carole Clemens, choć co nieco zmienionego.
No i zielony pyszny bób – niestety jeszcze mrożony.


Składniki dla  2-3 osób:

- por pokrojony w cienkie plastry;
- 1  ząbek czosnku– posiekany;
- cebula – posiekana;
- ok. 150 g. bobu - obranego;
- ok. 30-50 g. boczku posiekanego i podsmażonego;
- sól, pieprz;
- ok. 600 ml wody;
- ok. 150 ml mleka;
- 1/3 łyżeczki świeżych liści rozmarynu – posiekanych;
- 1/3 łyżeczki świeżych liści tymianku - posiekanych;
- gałka muszkatołowa – opcja;
- listek laurowy;
- jogurt do smaku;
- olej do smażenia;

- czarny ryż – ugotowany wg przepisu;






Wykonanie:

1. Na średnim ogniu na oleju dusić cebulę, czosnek i pora, aż warzywa zmiękną. Dodać listek laurowy, zioła, sól i pieprz oraz wodę i zagotować. Gotować ok. 15 minut, dodać bób i gotować do jego miękkości.
2. Usunąć listek laurowy, a zupę zblendować.
3. Do zupy dodać mleko i podgrzewać ok. 10 minut, po tym czasie przyprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
4. Serwować ze skwarkami z boczku i ryżem.*

* w oryginalnym przepisie dodaje się biały ryż do zupy i miksuje się go razem z zupą. Ja zamiast tego dałam czarny ryż w całości, który ugotowałam osobno.

Print Friendly and PDF

Related Posts with Thumbnails