Dynia ponownie i zapowiedziany poprzednio przepis.środa, 9 stycznia 2013
Dynia z chorizo pod owsiano parmezanowym crumble
Dynia ponownie i zapowiedziany poprzednio przepis.poniedziałek, 10 grudnia 2012
Zapiekanka makaronowa z dynią i brokułowo - bazyliowym chrustem
środa, 11 kwietnia 2012
Golden veggie shepherd’s pie - pożegnanie korzeniowych i strączkowych zatopionych w smakowitym puree



wtorek, 3 stycznia 2012
Zapiekanka z makaronu z dynią z brokułowo – bazyliowym chrustem

wtorek, 1 marca 2011
Jajka w kokilkach – takie proste i takie pyszne!
Co do tych różnych wersji jajek w kokilkach, to łączy je jedno, w kokilce zawsze jest jajko, zawsze łyżka jogurtu, zawsze sól, pieprz i trochę różnych ziół, z reguły mój ulubiony koperek i trochę żółtego sera, którym posypuję jajka z wierzchu, a czasem daję też na spód. A to co różniło moje kokilki, to dodatki. A dodatki, to przede wszystkim szynka, łosoś wędzony, pomidory, grzyby, cebula.
Mąż najbardziej lubi te z dodatkiem pokrojonej szynki, natomiast nie przypadły mu do gustu jajka wbite na podduszone pomidory z cebulą, jak dla mnie bardzo smaczne i aromatyczne. Ale przyznaję, że w tych zwyczajnych z szynką coś jest! Zresztą te z łososiem też pycha. Ale wariacji może być znacznie więcej np. ze szpinakiem…. Czasem do tych z szynką dorzucam coś jeszcze np. po łyżeczce czarnej drobnej fasoli.
A w niedzielę na naszym stole pojawiły się kokilki z szynką na życzenie męża, którego dobrego znajomego gościliśmy i mąż był zdania, że takie właśnie najlepiej się nadadzą!
Składniki dla 2 osób:
- jajka – po jednym na kokilkę,
- trochę szynki pokrojonej w kosteczkę;
- kilka poszatkowanych plasterków białej części dymki, a zielona część do posypania;
- żółty potarty ser na grubych oczkach – najlepiej gouda;
- zioła np. koperek, pietruszka - drobno poszatkowane;
- jogurt naturalny – tyle łyżek ile jest kokilek;
- olej do smażenia do wysmarowania kokilek – co najlepiej zrobić pędzelkiem lub spryskiwaczem;
- sól, pieprz do smaku;
Wykonanie:
1 . Do wysmarowanej kokilki ułożyć na dnie po łyżeczce lub dwie, w zależności od upodobań, pokrojonej szynki. Można dodać trochę potartego sera, co ja robię z reguły.
2. Na taką bazę wbić jajko. Na jajko delikatnie ułożyć łyżkę jogurtu, posolić, popieprzyć do smaku, posypać ziołami i tartym serem.
3. Kokilki wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i zapiekać między 12-17 minut, w zależności od tego, czy chce się uzyskać całkowicie ścięte żółtko, czy też półpłynne.
Z wielu blogowych przepisów wynika, że kokilki należy wstawić do naczynia z wodą i w ten sposób zapiekać. Raz tak zrobiłam, ale nie zauważyłam żadnej różnicy, więc w mojej ocenie to zbędny trud.
Jeśli ktoś jeszcze nie próbował jajek w kokilkach, to czas to jak najszybciej zmienić!
piątek, 11 lutego 2011
Prosciutto gratin z grzybami leśnymi i kartoflami
Przepis pochodzi z książki „Kuchnia XX Wieku” Clare Ferguson. Autorem
Składniki na 2 osoby:
· 200 g. kartofli – dałam ok. 300 g.;*
· 8 g. suszonych smardzów – dałam kurki;
· 8 g. suszonych prawdziwków;
· szalotka drobno posiekana;
· ząbek czosnku drobno poszatkowanego;
· 25 g. prosciutto pokrojonego w drobne plasterki – dałam ok. 45 g.
· łyżka liści tymianku;
· 300 ml gęstej śmietany – dałam jogurt;
· sól, pieprz;
· gałka muszkatołowa;
· 8 g. parmezanu – dałam znacznie więcej tartego pomarańczowego cheddara;
Wykonanie:
1.Grzyby moczyć przez 30 min. w ciepłej wodzie.
2.Na rozgrzanym oleju do smażenia podsmażyć grzyby przez ok. 4-5 min., następnie należy dodać szalotkę, czosnek i tymianek, smażyć jeszcze 1-2 minuty.
3.Kartofle należy pokroić w cienkie plasterki, a następnie polać podgrzaną śmietaną. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową, wymieszać.*
4.W naczyniu żaroodpornym wysmarowanym olejem do smażenia i pieczenia należy ułożyć warstwę kartofli, na to mieszaninę grzybową z szynką i ponownie kartofle, aż do wyczerpania składników. Wierzch polać pozostałą śmietaną, udekorować grzybkami i pospać parmezanem.
Zapiekankę wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i zapiekać ok. godz.**
* Zmieniłam nieco procedurę i smarowałam jogurtem warstwy kartofli włożone do naczynia żaroodpornego i doprawiałam.
** Kartofle w tak długim czasie zapiekania doskonale zmiękły. Niestety wierzch zapiekanki zbyt zbrązowiał, a nawet lekko się przypalił – jogurtowi i tartemu serowi taki czas zapiekania nie służy. Następnym razem przykryję naczynie papierem do pieczenia na pierwsze 40 minut.
Zapiekanka miała ciekawy smak i zupełnie inny niż zapiekanka z kartoflami, kiszoną kapustą i grzybami tu, pomimo, że znaczna część składników się pokrywała. Jednak inny sposób zapiekania, grzyby leśne suszone, jak i charakterystyczny smak prosciutto zrobiły swoje i gratin było pyszne.
Podawałam z kefirem i duszoną młodą kapustą. Odnośnie kapusty dodam tylko, że mąż był zachwycony, a tam nic nadzwyczajnego nie było, duszona w wodzie, jedynie odrobina cebuli podsmażona była na oleju do smażenia. Do tego dodałam przyprawy, niby podstawowe, ale może sekret był właśnie tu.
Smacznego!
wtorek, 8 lutego 2011
Zapiekane kartofle z warzywami, ziołami i fetą
Składniki na 2 osoby:
· 100 g. pokrojonych kartofli;*
· liść laurowy;
· 2 ząbki czosnku drobno poszatkowanego;
· ½ małej żółtej papryki - pokrojona w kostkę i;
· mała czerwona papryka - pokrojona w kostkę;
· 100 g. cukinii – pokrojona w kostkę;*
· ½ pomidora pokrojonego w kostkę;
· łyżka posiekanego koperku;
· łyżka posiekanej mięty;
· łyżka posiekanego tymianku;
· ok. 80 g. fety owczo – koziej;
· 25 g. kremowego sera; **
· sól, pieprz;
dodatkowo na kruszonkę użyłam :
· masło
· chleb tostowy
* Kartofli i cukinii dałam więcej.
** Dałam jogurt
Wykonanie:
1. W naczyniu żaroodpornym należy wymieszać kartofle, papryki, liść laurowy, czosnek i tymianek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 30 minut.
2. W tym czasie wymieszać w miseczce pokruszona fetę, kremowy serek – u mnie jogurt, miętę i koperek, doprawić do smaku.
3. Do warzyw po 30 minutach zapiekania należy dodać pomidora oraz cukinię. Wierzch zapiekanki posmarować masą serową z ziołami.
4. Jeśli robi się „kruszonkę” to po kolejnych 5-8 minutach należy warzywa z masą serową z wierzchu posypać drobno pokrojonym i posmarowanym uprzednio masłem, chlebem tostowym.
Smacznego!
środa, 19 stycznia 2011
Lasagna ze szpinakiem, ricottą inaczej – z anchovies, zapiekana pod sosem jajeczno - jogurtowym
Składniki dla 2 osób:
- ok. 150 – 200 g. makaronu lasagne, choć nie koniecznie. – u mnie dla męża białe rurki, dla mnie pełnoziarniste orkiszowe świderki;
- 240 g. szpinaku w liściach – u mnie mrożone liście;
- 2-3 ząbki czosnku;
- 125-150 g. ricotty;
- jogurt naturalny ok. 100 - 150 g.
- jajko;
- ok. 5 -7 filecików anchovies - pokrojonych w raczej drobną kostkę;
- gałka muszkatołowa;
- sól i pieprz
- tarty żółty ser o łagodnym smaku;*
* do zwyczajnej lasagne bez anchovies dodaję ser o ostrym, wyrazistym smaku, tu jednak ze względu na anchovies jest to nie potrzebne, nawet niewskazane.
2. W garnku rozmrozić szpinak, podgrzać go, dodać czosnek, sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Chwilkę poddusić, następnie dodać ser ricotta. Zamieszać, zdjąć z ognia.
3. W misce wymieszać trzepaczką jajko z jogurtem i ½ lub 2/3 sera żółtego.*
4. Do naczynia żaroodpornego na dno wyłożyć ½ makaronu, na to nałożyć ½ szpinaku, posypać pozostałym serem żółtym, ponownie nałożyć makaron i resztę szpinaku. Na wierzchu ułożyć pokrojone anchovies. Bardzo lekko wcisnąć je w szpinak.
5. Tak przygotowany makaron zalać sosem jajecznym.**
6. Naczynie żaroodporne wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać w temperaturze 180 stopni ok. 20 minut.
** Sosu powinno być dość sporo, bo makaron, w trakcie pieczenia wchłonie trochę wilgoci, podobnie masa szpinakowa.
Smacznego!
środa, 17 listopada 2010
Wersja rybna popularnego Shepherd’s Pie
Bardzo udana potrawa. Proste smaki, wszystko to co pasterz miał w swojej dyspozycji – ryby z morza, kartofle, żółty ser, mleko, zioła - tworzą razem świetną kompozycję. A dla tych, którzy nie przepadają za rybami to całkiem fajne danie na oswojenie. Sądzę, że i dzieci, które ryb nie maja ochoty jeść, widząc to puree i zapieczony żółty ser nie pogardzą porcją, w której przemycić można rybkę.
Moja Niejadka, która ryby wcina, za to żadnego puree, żółtego sera…. wynegocjowała, że mam jej samą rybkę z zapiekanki wyciągnąć. Od tego zaczęła, a potem dawałam jak leci, a dziecię jadło ze smakiem. Zatem przemyt puree w tym wypadku odniósł powodzenie.
Składniki dla 4 osób:
- 1 wędzona makrela;
- 250 g. filetów dorsza – u nie bałtycki;
- 150 g. łososia pokrojonego w kostkę;
- 100 g. krewetek – zastąpiłam 100 g. tuńczyka z puszki;
- 450 g. kartofli ugotowanych i rozgniecionych na purre – dałam ok. 370 g.
- mleko;
- świeży tymianek;
- cytryna;
- kilka gałązek rozmarynu;
- 3 łyżki posiekanej natki pietruszki – wymieszałam po połowie natkę i koperek;
- 3 jajka ugotowane na twardo i starte na tarce na dużych oczkach;
- surowe jajko;
- 100 g. startego żółtego sera o wyrazistym smaku – u mnie irish cheddar;
- 85 g. masła – ja użyłam jogurtu naturalnego*;
- sól, pieprz;
- ok. 150-200 g. jogurtu naturalnego – mój dodatek
* Autor proponował, aby kartofle ubić z 25 g. masła i 3 łyżkami mleka na puree, ja kartofle wymieszałam z jogurtem, jak dla mnie smakowo nie straciły, a w zakresie walorów zdrowotnych zyskały niewątpliwie.
Wykonanie:
1. Makrelę obrać, rozdrobnić na kawałki i zaleć mlekiem, to samo zrobić z dorszem w osobnym naczyniu. Niech się moczą.*
2. Przygotować kartoflane puree poprzez wymieszanie kartofli z jogurtem
3. W dużej misce należy wymieszać wszystkie ryby tj.: łososia, makrelę, dorsza i tuńczyka. Do masy rybnej należy dodać surowe jajko, sól, pieprz, sporo tymianku, potarte jajka i mleko z moczenia ryb – tyle, aby masę zwilżyć.
4. Przygotowaną masę rybną należy przełożyć do naczynia żaroodpornego. Następnie na wierzchu rozłożyć puree kartoflane, posypać z wierzchu igiełkami rozmarynu, tartym serem i dodać nierównomiernie kilka łyżek jogurtu na wierzch.
5. Zapiekankę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 25-30 minut w temperaturze 200 stopni.
* Oryginalny przepis mówi o gotowaniu przez kilka minut ryb w mleku z dodatkiem listka laurowego, a dopiero potem rozdrobnieniu ryb. Zabieg ten wydał mi się zbyteczny, bo ryby po 8 minutach gotowania będą zupełnie miękkie, a przecież w czasie zapiekania zdążą się upiec, podobnie jak łosoś.
** Autor proponował też zrobienie czegoś pomiędzy sosem, a zasmażką, na bazie masła, mąki i wywaru rybnego, tj. mleka, w którym ryby się gotowały celem zalania masy rybnej – pominęłam, użyłam mleka, w którym ryby się moczyły, natomiast zagęszczanie mąką i dodawanie masła w mojej ocenie było tylko zbędnym podbijaniem kalorii, bez wpływu na smak, a dodatkowo generowało niezdrowe tłuszcze trans (podgrzewane masło).
Danie podałam z surówką z tartej marchewki, do której dodałam masło orzechowe – z tartych migdałów, bez żadnych dodatków, wymieszane z jogurtem.
A ponadto bakłażany w miodowo – imbirowej zalewie, które przede mną robiła Quinoaamatorka i Thiessa.






