O mnie

Moje zdjęcie
Katowice, Śląskie, Poland
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 czerwca 2012

Makaron japoński z tofu, szparagami i pesto z orzechów ziemnych



Makaron ze szparagami można zrobić na rozmaite sposoby, ciągle sama odkrywam nowe połączenia, jak też znajduje nowe przepisy. Tym razem inspiracją było pesto z orzechów ziemnych. Podobno szparagi idealnie łączą się m.in. z orzechami ziemnymi i migdałami. Tak wynika z The flavour thesaurus autorstwa Niki Segnit. O książce więcej pisała Bea, która też zamieściła przepis na pesto, który oryginalnie pochodzi z książki ‘Food for family and friends’.
Nam bardzo smakowało.









Składniki:

- szeroki makaron japoński (mam wersję w 70 % pełnoziarnistą) ugotowany wg przepisu;
- tofu – pokrojone w kostkę;
- czosnek - drobno posiekany;
- imbir – drobno posiekany;
- szparagi – pokrojone na kilkucentymetrowe kawałki;
- olej do smażenia;
- sos sojowy;

Składniki na pesto:
na 4 porcje
- 100 g niesolonych orzeszków ziemnych, lekko zgrilowanych;
- 2 ząbki czosnku, posiekane
- 2 łyżki drobno startego świeżego imbiru
- 
2 zielone papryczki chili, pozbawione nasion i posiekane (dałam chili w proszku)

- 1 mały pęczek świeżej kolendry

- garść listków mięty

- garść listków bazylii

- 2 łyżki tajskiego sosu rybnego lub sojowego (użyłam sojowego)

- 2 łyżki soku z limonki

-1 łyżka cukru trzcinowego
- kilka łyżek oleju oliwy
(oryginalny przepis nie przewiduje dodatku oleju / oliwy)

Wykonanie:


1. Wszystkie składniki  pesto umieścić w blenderze i dokładnie zmiksować. Kilka prażonych orzeszków zostawić.
2. Na oleju do smażenia podsmażyć czosnek i imbir przez minutę, następnie dodać tofu i szparagi – główki szparagów chwilę później. Obsmażać do zrumienienia tofu oraz uzyskania chrupkich, podsmażonych szparagów. Dodać sos sojowy.
3. Do tofu i szparagów dodać ugotowany makaron, podsmażać przez chwilę. Zestawić z ognia. Makaron wymieszać z częścią pesto. Pozostałą część pesto przełożyć do odrębnych miseczek, tak by można było sobie dodawać wg swoich upodobań. Makaron przełożyć do talerzy, posypać pozostałymi prażonymi orzechami.

A dalej delektowaliśmy tą fuzją smaków.






















czwartek, 17 maja 2012

Moja „soupe au pistou” przednówkowa



Zupy, ach zupy! Można wciąż tworzyć nowe kompozycje. Można ciągle wyszukiwać koleje  przepisy na dotąd nie wypróbowane wersje zupowych specjałów. Co za bogactwo – od delikatnych zup – wodnistych z niewielką ilością warzyw, czy węglowodanowych dodatków jak makaron, ryż, czy inne ziarna, przez zupy obfitujące w składniki, w tym strączkowe, aż do zup kremów… Jakby tego było mało, to jeszcze można dopasowywać rodzaj zupy do zmieniających się gustów, do pór roku….
Przed dwoma laty w zasadzie nie jadaliśmy zup kremów, a kiedy zakochaliśmy się w lekkich kremach z udziałem soczewicy przypadkowo skosztowanych w Turcji, przepadliśmy. I tak na naszym stole pojawiały się zupy – krem w najróżniejszych wersjach. Ale i te kremy ewoluowały, a od kiedy oszalałam na punkcie green smoothie, nabrały wyraźnie zielonego koloru J.  W tym roku zimą, mottem przewodnim zup były warzywa sezonowe, same zaś zupy częstokroć miksowałam jedynie w części – dla zagęszczenia, pozostawiając znaczną część warzyw. Coraz częściej na życzenie męskiego domownika nie miksowałam zupy wcale.
Ostatnio zaś zapożyczyłam pomysł na dodatek do zupy z francuskiej soupe au pistou. Jakkolwiek wersji na soupe au pistou jest wiele, a każda gospodyni, podobnie jak włoskie gospodynie w zakresie warzywnej minestrone, ma swoją wersję. Niewątpliwie pośród warzyw typowych dla tej zupy powtarzają się fasola, cukinia, pomidory, to jednak u mnie spośród tej trójki w zupie znalazła się jedynie cukinia. No i najważniejsze do zupy z krojonymi warzywami dodaje się coś co przypomina włoskie pesto z bazylii, czosnku, parmezanu i orzeszków pniowych. Faktycznie pistou, bo o nim mowa, w klasycznej wersji nie zawiera orzeszków i w zasadzie sera, ale i tu wersji jest sporo.
Dodatek do warzywnej zupy pesto okazał się bardzo trafiony, więc po pierwszej próbie z pesto  kolendrowo – bazyliowym, do prezentowanej zupy, wykorzystałam na pesto liście rzodkiewki i warzywa, które akurat miałam, w znacznej mierze przednówkowe. Na tym nie koniec dodatków. Dodałam też dla męża grzanki, które uwielbia, a rzadko  się tu pojawiają (nie jestem ich zwolenniczką, bo takie białe pieczywo, w dodatku smażone na maśle – bomba pustych kalorii), ale nasze nocne obiado – kolacje są raczej niskokaloryczne, a to w końcu chłop jest!, a karmię go wystarczająco zdrowo, by czasem pozwolić na jakieś odstępstwo.
Kolejnym dodatkiem były ziołowe „kluseczki” z jajka. Niezależnie od dodatkowych grzanek w zupie męża, przede wszystkim pływał w niej orkisz.



Wszystko razem wyglądało bardzo wiosennie, optymistycznie, zielono, żółto – radośnie i tak też smakowało.






Poniżej luźna propozycja na zupę jako całość – przy czym warzywa – wg upodobań, zasobów lodówki ect…, bądź też propozycja do wykorzystania wg potrzeb: patentu na kluseczki z jajka, a przede wszystkim pomysłu rodem z Francji na dodanie do zupy  zielonego pesto.


Składniki  wykorzystane tym razem (bez proporcji):

- por - pokrojony w cienkie plastry;
- różyczki brokułów;
- cebula czerwona – posiekanej;
- marchewka – pokrojona w kawałki;
- pietruszka – pokrojona w kawałki;
- sól, pieprz;
- ok. 600 ml bulionu;
- olej do smażenia;

- orkisz – ugotowany wg przepisu;

Pistou – pesto:
- liście rzodkiewki;
- ząbek czosnku;
- oliwa z oliwek;
- migdały;
- parmezan;

Kluseczki:
- 2 jajka;
- ulubione zioła ( u mnie tym razem listki bazylii i tymianku);
- sól, pieprz;



Wykonanie:

Zupa:

Na odrobinie oleju do smażenia podsmażyć cebulę, po chwili dodać pora i resztę warzyw z wyjątkiem brokułów, dusić przez kilka minut, zalać bulionem i gotować ok. 10 min, po tym czasie dodać brokuły, doprawić. Podgrzewać jeszcze przez kilka minut, aż brokuły będą al dente, podobnie jak inne warzywa. Ważne, aby warzyw nie rozgotować – powinny być lekko twarde. Zupę lekko przyprawić – pesto, które dodaje się później jest dość aromatyczne, a nawet ostre w smaku, zwłaszcza, gdy robione jest z liści rzodkiewki.

Pistou:

Składniki zmiksować.

Kluseczki:

Zioła posiekać, wymieszać z rozkłóconymi jajkami. Wylać na małą patelnię, tak, by grubość ciasta była ok. cm. Smażyć omlet na obu stronach. Po ostudzeniu pokroić w ok. centymetrowe kwadraciki.





























czwartek, 15 września 2011

Mash warzywny z pesto – prawdziwy rarytas!

Jeśli ktoś lubi puree, to ten przepis, to prawdziwa delicja. Ja i męska część domowników byliśmy zgodnie zachwyceni. Puree kojarzy się nieodmiennie z pogniecionymi kartoflami z dodatkiem masła, czy śmietany. Ja za takim nie przepadam ,więc nie gości na naszym stole. Natomiast ponad rok temu spróbowałam innego zupełnie puree – z korzenia selera gotowanego w mleku. I okazało się, że jest rewelacyjny. Zrobiłam go kilka razy eksperymentując z przyprawami i za każdym razem świetne. Potem przyszła kolej na puree z korzenia pietruszki, które przyprawiłam na modłę japońską m.in. sosem sojowym i znowu bingo. Po drodze było jeszcze puree z pieczonego bakłażana – znowu bajka!


No to ośmieliłam się w tych puree, a co z tym związane łaskawszym okiem spojrzałam na przepis na mash warzywny z pesto, poprzednio, przy pierwszym przeglądaniu książki przeze mnie odrzucony.



Mash doskonały, puree wspaniałe! A Może ja po prostu uwielbiam papki? Może, bo skąd to moje zamiłowanie do gęstych, że łyżka stoi w smoothie na mleku i tych z zielonych warzyw tj. green smoothie, no i te wszystkie puree! dopiero będzie jak zacznę miksować ryby! Nawiasem mówiąc to niedawno widziałam w jakimś porannym programie- chyba kawa, czy herbata, jak młodzi Kuroniowie miksowali tuńczyka z olbrzymią ilością soku pomidorowego i proponowali powstalą miksturę jako koktajl, z możliwością bycia zupą po podgrzaniu!
A co do mashu warzywnego, to jego urok polegał nie tylko na mieszance warzyw użytych do puree, ale także na dodatku pesto odrębnie przyrządzanego. Doskonała słodycz warzyw z wmieszanym lekko pesto utworzyły kompozycję smakowo idealną. Ciągle o tym piszę i znowu napiszę – jedzenie oczami przy tym puree wychodzi równie dobrze jak jedzenie widelcem – pomarańczowe puree i niejednolicie zielone pesto….






Przepis pochodzi z książki Cary Hobday Low fat dishes. Autorka proponuje podanie kurczak na tymże mashu, ja z uwagi na to, ze nie jadamy drobiu, podałam wyśmienitego łososia z pary.







Składniki dla 2 osób:

- ok. 250 g. kartofli;
- ok. 125 marchewki – dałam więcej;
- ok. 125 brukwi – dałam więcej;
- 15 g. liści bazylii;
- 15 g. liści rukoli;
- 1 łyżka oliwy z oliwek;
- łyżka orzeszków pini;
- mały ząbek czosnku;
- łyżka parmezanu;
- sól, pieprz – do smaku;

- łosoś – 2 filety;
- sok z cytryny;







Wykonanie:
1. Warzywa należy pokroić i ugotować na parze, aż będę dość miękkie, ale nie rozgotowane. Następnie zmiksować na kremową konsystencję.

2. W czasie gotowania warzyw przygotować Pesto: zmiksować wszystkie składniki Pesto w blenderze tj. bazylię, rukolę, oliwę, orzeszki pinii, parmezan, czosnek. Doprawić solą i pieprzem.

3. W razie przygotowywania łososia, filety należy skropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem, ugotować na parze. Serwować rybę na puree warzywnym, skropioną obficie oliwą z oliwek.


Smacznego.







czwartek, 8 września 2011

Makaron z sosem piniowo kolendrowym i wstążki marchewki i cukinii

Przepis pochodzi z Biblioteki Poradnika Domowego: Kuchnia Włoska.

Wygląd dania absolutnie mnie zachwycił, a gdy czytałam składniki przepisu, to wiedziałam, że muszę zrobić, żeby spróbować tego Pesto kolendrowego no i jeszcze wstążek w jednym daniu.




Składniki dla 2 osób)*:
- makaron dla dwóch osób;
- łyżka orzeszków pinii + kilka do dekoracji;
- 1 ząbek czosnku;
- 30 g. pecorino – u mnie więcej;
- garść liści kolendry
- 60 ml oliwy extra virgin;
- 125 g. marchwi;
- 250 g. cukinii
- sól i pieprz do smaku;


Wykonanie:
1. Sos: kolendrę zmiksować z oliwą, czosnkiem orzeszkami pinii, doprawić solą i pieprzem dodać pecorino, zmiksować ponownie.

2. Marchewką i cukinie pokroić w wstążki – najłatwiej to zrobić obieraczką do warzyw lub podobnym do niej przyrządem, służącym do robienia wstążek właśnie.

3. Makaron ugotować al dente Na 2 minuty przed zakończeniem gotowania dodać marchewkę i cukinię i gotować razem z makaronem przez 2 minuty. Odcedzić i włożyć ponownie do garnka. Następnie wlać pesto kolendrowe i krótko podgrzać.

4. Podawać dodatkowo posypane orzeszkami piniowymi.

Kolejna potrawa, po zupie paprykowo – fasolowej, która bardziej zachwyciła mojego męża niż mnie. W połowie jedzenia zorientowałam się czego mi brakuje – większej ilości Pesto, bo lubię gdy mój makaron w nim prawie tonie. Kiedy dodałam sobie Pesta, o mocnym smaku, wrażenia smakowe poszybowały wysoko w górę.






poniedziałek, 4 lipca 2011

Spaghetti z szparagowo - szpinakowym pesto z pistacjami, ach jak zielono i smacznie!





Przepis pochodzi z bloga Eve , a oryginalnie ze strony cookrecipes.com. Gdy go zobaczyłam, wiedziałam, że musze wypróbować w sezonie szparagowym. I pomimo 3 tygodniowej nieobecności udało mi się załapać na ostatnie szparagi i dzień po dniu zrobić kilka szparagowych pyszności.

To spaghetti jest bardzo szybkie w wykonaniu i łatwe, a na talerzu prezentuje się naprawdę wspaniale. Moc zielonych składników smakowo i wizualnie jest nie do odparcia. My zakochaliśmy się w tym przepisie, a może po ponad 3 tygodniach mojego niegotowania mąż tak bardzo stęsknił się za moją kuchnią, że cokolwiek teraz zrobię, pieje peany:).



Składniki dla 2 osób)*:



- pęczek zielonych szparagów – obranych i pokrojonych na kilkucentymetrowe kawałki;
- garść pistacji;
- ok. 100-150 g. liści szpinaku – grubo pociętych;
- 1 ząbek czosnku;
- ser żółty – u mnie Gruyere - potarty;
- 2 łyżki oliwy;
- makaron – u mnie tradycyjnie dla męża z pszenicy durum białej, dla mnie orkiszowy pełnoziarnisty;
- sól i pieprz do smaku;




* co do składników wprowadziłam drobne zmiany- pominęłam cytrynę, dałam więcej sera – gruyere zamiast parmezanu – dałam też więcej pistacji i czosnku.




Wykonanie:


1. Makaron ugotować al dente, zachować trochę wody z gotowania makaronu.
2. Szparagi lekko podgotować na parze lub w garnku z małą ilością wody przez ok. 2-3 minuty. Z pokrojonych szparagów odłożyć końcówki do dekoracji.
3. Posiekane szparagi włożyć do blendera, dodać szpinak, czosnek, ¾ pistacji, gruyera, oliwę, sok cytrynowy i szczyptę soli. Zmiksować na jednolitą masę.
4. W garnku po gotowaniu makaronu wymieszać pesto z makaronem, w razie potrzeby dodać wodę z gotowania makaronu, dokładnie wymieszać.
5. Makaron podawać udekorowany główkami szparagów ułożonymi na wierzchu, posypać resztą pistacji grubo posiekanych i pozostałym serem.

Pycha!



wtorek, 22 lutego 2011

Makaron z pesto z parowanej cukinii i świeżej bazylii

W ramach szaleństw makaronowych zeszłego tygodnia, na naszym stole pojawił się makaron w 2 wersjach: rurki z białej mąki oraz świderki z mąki razowej orkiszowej z wyśmienitym pesto na bazie cukinii i bazylii. Niestety męża nie jestem w stanie – na razie – optymizm mnie nie opuszcza – przekonać do makaronu z mąki razowej. Z małymi wyjątkami, bo makaron spaghetti z firmy bio jardin z mąki razowej właśnie z dodatkiem quinoa w wersji czerwonej z dodatkiem pomidorów i zielonej z dodatkiem pietruszki, jak najbardziej ze smakiem jada, podobnie makarony japońskie typu udon, prezentowany kilka postów temu także z mąki pełnoziarnistej, chińskie, soba z gryczanej łączonej jak każdy soba z pszenną, ale pełnoziarnistą, ryżowy z ryżu czarnego lub po prostu pełnoziarnistego także je i smak mu odpowiada. Ale ten tradycyjny w kształcie kolanek, czy rurek, czy zwykłego spaghetti (jeśli nie czerwone lub zielone), to biały musi być i już! Szczęśliwie, choć nie muszę pesto na 2 garnki gotować.






Składniki na 2 osoby:
- ok. 150-200 g. makaronu
- 1 większa lub 2 malutkie cukinie ugotowane na parze al dente;
- 2/3 liści bazylii z krzaczka;
- 1-2 łyżki migdałów lub orzeszków pinii;
- grana padano potarty drobniutko jak parmezan;
- potarty ser żółty – u mnie gouda kozia;
- 1-2 ząbków czosnku;
- olej do smażenia;
- oliwa z oliwek;
- pieprz
- sól;



Wykonanie:
1. Ugotować na parze cukinię.
2. W tym czasie ugotować makaron al dente wg instrukcji.
3. Przygotować pesto: w blenderze rozdrobnić cukinię, czosnek, oliwę z oliwek i liście bazylii. Doprawić solą i pieprzem, dodać potarty żółty ser i migdały potarte lub w całości – ilość wg uznania – u mnie sporo żółtego sera.
4. Na patelni krótko podgrzać pesto, można podlać odrobiną wody, żeby nie traciło wilgoci.
5. Nakładać na talerze makaron, miłośnicy ciągnącego makaronu mogą go dodatkowo posypać żółtym serem i wymieszać, następnie na wierzch nałożyć pesto. Serwować posypane parmezanem lub grana padano.

No i na koniec po raz kolejny muszę napisać, że ten makaron robi się dosłownie w chwilkę – 15 minut.
Można dodatkowo dla urozmaicenia na wierzchu ułożyć kawałki wędzonego łososia, co zaserwowałam mężowi, bo akurat mi sporo zostało. I bardzo mu to odpowiadało. Ale to przecież oczywiste, bo cukinia i wędzony łosoś, to znane i doskonałe połączenie.


Makaron podawałam z salsą z awokado i mango oraz z duszoną młodą kapustą.



poniedziałek, 21 lutego 2011

Tagliatelle z brokułowym pesto

Kolejne danie w 15 minut. Można powiedzieć, że w ubiegłym tygodniu makaron w rozmaitych wersjach królował na naszym stole, a wraz makaronem mega szybkie obiado – kolacje.
Przepisów na pesto jest mnóstwo. A domowe pest warto zrobić, bo jest pyszne, aromatyczne z kilku zaledwie składników i lekkie w porównaniu do słoikowych. Do zeszłego tygodnia jeśli robiłam sos do makaronu, to składał się on z warzyw w kawałkach, nawet jeśli ich część była mielona lub rozgniatana widelcem jak np. makaron ze szparagami tu lub makaron z bobem tu. Zaś samo pesto, z reguły na bazie bazylii lub rukoli stanowiło dodatek do parowanej ryby lub do sałatek, ale nie do makaronu. Pomyślałam, że czas spróbować czegoś nowego. I oto pojawiło się pesto na bazie parowanych brokułów.




Składniki na 2 osoby:

- ok. 150-200 g. makaronu*
- ok. ½ ugotowanych na parze al dente brokułów;
- 2 -4 łyżki orzechów włoskich;
- grana padano potarty drobniutko jak parmezan;
- potarty ser żółty;
- 1-2 ząbków czosnku;
- olej do smażenia;
- olej z orzechów włoskich;
- odrobina jogurtu;
- pieprz
- sól;


* u mnie tagliatelle z wersji z białej mąki i dla mnie w wydaniu pełnoziarnistym montignaca .



Wykonanie:

1. Ugotować na parze brokuły.
2. W tym czasie ugotować makaron al dente wg instrukcji.
3. Na suchej patelni podprażyć 1/3 orzechów. Następnie pokroić w większe kawałki i odłożyć do posypania.
4. Przygotować pesto: w blenderze rozdrobnić brokuły, czosnek, olej z orzechów włoskich, 2/3 orzechów włoskich. Doprawić solą i pieprzem, dodać potarty żółty ser i jogurt – ilość wg uznania – u mnie ok. 2-4 łyżki jogurtu, sporo żółtego sera.
5. Na rozgrzaną patelnię na odrobinie oleju do smażenia umieścić pesto, następnie dodać makaron. Wymieszać. Powtórzyłam to 2 razy, najpierw część pesto zmieszałam z białym makaronem, a po przełożeniu na talerz z pełnoziarnistym.
6. Nakładać na talerze, posypać pokrojonymi orzechami. Serwować posypane parmezanem lub grana padano z olejem z orzechów włoskich.


Smacznego!








niedziela, 31 października 2010

Kaki, domowe pesto z bazylii i sałatka


Kaki już jadłam wcześniej, ale jakoś tak nie za bardzo wiedziałam jak go wykorzystać w kuchni. Tym razem postanowiłam się mu przyjrzeć bardziej i zakwalifikować na własne potrzeby. Okazuje się, że kaki (hurma, persymona) rdzennie pochodzi z Chin i Japonii, a do Europy dotarł za sprawą wpraw krzyżowych. Obecnie jest uprawiany nie tylko w Japonii, Chinach, Korei i innych miejscach Azji, ale i w Basenie Morza Śródziemnego, USA i innych zakątkach. Owoce przypominają wyglądem pomidor z czterema listkami po spodniej stronie. Miąższ jest lekko twardawy, bardzo słodki i ma konsystencję galaretowatą.
Smak owocu określa się jako smak „pomiędzy pomidorem, a morelą”. Wykorzystywany jest głównie do wszelkich konfitur, dżemów i galaretek. Często dodaje się go do sosów słodko-kwaśnych. Występują dwie główne odmiany – jedna z taniną cierpka, druga bez - słodka.

Owoc zawiera 19% cukrów (tyle samo glukozy i fruktozy), karoteny, wapń i witaminę A i C (19 mg/ 100 mg), 100 g owocu dostarcza 73 kalorie.

Więcej tu: http://www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/kaki1.htm .

Wiedziałam, że dżemu, ani galaretki na pewno nie zrobię, więc wykorzystałam ten owoc po prostu do sałatki, która uzyskała słodką kuszącą nutę w smaku. I już wiem, że mój sposób na kaki, to sałatki. Może kiedyś się pokuszę o jakiś sos, ale na dziś to sałatka.


Składniki (dla 2 osób):

sałatka:

- owoc kaki obrany i pokrojony w ósemki;
- ½ opakowania kiełków – u mnie brokuła i lucerny;
- kilka listków sałaty dębowej.

Wykonanie:

Sałatę z kiełkami wymieszać na indywidualnych talerzykach lub w misce sałatkowej. Na wierzchu rozłożyć kaki.

pesto:

- 2/3 pęczka bazylii;
- ząbek czosnku;
- 2 łyżki zmielonych orzechów – u mnie migdały;
- ok. 4 łyżki oliwy z oliwek;
- sól, pieprz;
- 1- 3 łyżek jogurtu;
- ½ lub mała łyżeczka miodu.

Wykonanie:

Składniki pesto zmiksować. Ja oliwę i jogurt dozuję, w zależności od tego jaką konsystencję chcę osiągnąć.

Sałatkę obficie skropić pesto.


Zajadać się. Mniam i na zdrowie, bo tu orzechy, kiełki, oliwa, czosnek … – na samo zdrowie na talerzu!!!

Poprzez dodatek miodu pesto ma słodkawy smak, który ciekawie komponuje się z bazylią i czosnkiem.

środa, 31 marca 2010

Łosoś na parze z imbirowo – miodowym pesto na bazie bazylii

A dzisiaj zdrowa kuchnia o mocnych smakach pomimo, że wszystko robione na parze. Tutaj słodki smak patatów łączy się ze miodowym pesto, którego słodycz załamana jest mocną imbirową nutą.


Składniki (dla dwóch osób):

  • dwa filety łososia ok. 150 g. każdy;
  • kilka papatów – w zależności od wielkości ( u mnie jedne bardzo duży);
  • pęczek bazyli;
  • imbir;*
  • ząbek czosnku;*
  • miód*;
  • garść migdałów;
  • sól, pieprz;
  • cytryna;
  • oliwa z oliwek;.

    *ilość imbiru i czosnku, a także miodu zależna od smaku, ja dałam jeden duży ząbek czosnku, bo chciałam, by dominował imbir, ale mogą być dwa, dałam łyżeczkę miodu.



Dodatkowo polecam podawać danie z surówkami lub sałatkami.
U mnie marchewka w dwóch odmianach tj. na słodko i z chrzanem z pestkami słonecznika oraz seler z jogurtem i orzeszkami ziemnymi.


Wykonanie:

1. Filety ryby umyć, skropić sokiem z cytryny, oprószyć solą i pieprzem.
2. Pataty obrać i ugotować na parze. Uwaga, gotują się znacznie szybciej niż zwykłe kartofle.
3. Rybę przyrządzić na parze parując przez 10 minut.

PESTO

4. W tym czasie przygotować pesto. W pierwszej kolejności mielę w blenderze migdały. Można też skorzystać z gotowych mielonych migdałów. Następnie wrzucam pozostałe składniki: miód, czosnek, imbir, oliwę z oliwek. Sos można zagęścić migdałami, a rozrzedzić oliwą.


5. Gorącą rybę i pataty należy wyłożyć na talerz i polać pesto.

Smacznego!!!!

Related Posts with Thumbnails