O mnie

Moje zdjęcie
Katowice, Śląskie, Poland
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orkisz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orkisz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2013

Jesienna dynia z szynką suszoną na posłaniu z orkiszu



Dynię jemy w okresie dyniowym na wiele sposobów. Taką dynię zrobiłam jako pewnego rodzaju połączenie klasycznego przepisu na szparagi zapiekane w szynce parmeńskiej, jak np. tu , oraz sałatki dyniowej z suszonymi pomidorami i fetą - tu, bądź kozim serem. Oczywiście dodałam orkisz, by danie było w pełni wartościowe i obiadowe.




Składniki na 3- 4 osoby:

- 1 2 0 – 150 g. orkiszu – moczonego przez noc i ugotowanego;
- garstka pestek dyni albo orzechów włoskich (orzechy grubo posiekane);
-  5 - 6 pomidorów suszonych na słońcu w oleju – pokrojonych na paseczki;
-  ok. 100-120 g. sera feta/ serka koziego – ser feta pokruszony, a kozi w zależności od konsystencji, podzielony na małe części;*
- liście rukoli/ szpinaku/bazylii lub mieszanka;
- oliwa do smażenia i pieczenia;
- olej z pestek dyni/olej z orzechów włoskich; *
- mała dynia hokkaido lub ½  butternut- w połowie pokrojona w kliny, w połowie w kostkę;
- ulubione przyprawy np. bazylia albo tymianek;
- sól, pieprz;
- 100 g. szynki suszonej w cieniutkich plastrach;

* najlepiej zastosować w duecie pestki dyni i olej z pestek dyni, bądź orzechy włoskie i olej z orzechów włoskich. Te ostatnie fantastycznie podkreślają smak orkiszu.


Wykonanie:

1. W naczyniu żaroodpornym wymieszać orkisz, dynię pokrojoną w kostkę, suszone pomidory. Całość oprószyć przyprawami w niewielkiej ilości. Na wierzchu ułożyć łódeczki dyniowe zawinięte w plastry szynki. Całość skropić olejem do pieczenia.

2. Naczynie żaroodporne wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Zapiekać ok. 20 minut. Po tym czasie do naczynia dodać pestki dyni / orzechy włoskie, liście bazylii/rukoli/szpinaku i delikatnie zamieszać. Zapiekać jeszcze przez 5-10 minut, aż dynia będzie odpowiednio miękka.

3. Serwować od razu, posypane fetą lub kozim serem i lekko skropione olejem z pestek dyni lub olejem z orzechów włoskich.


 





poniedziałek, 21 listopada 2011

Coburg Saxe Soup - Zupa z brukselki

O tej zupie z historią w tle mogę powiedzieć tyle - wspaniały sposób na brukselkę.
Nazwę zawdzięcza jak podają jedne źródła miejscu pochodzenia Księcia Alberta – Saxe Coburg, który będąc mężem królowej Viktorii zapałał miłością do brukselki. Inne źródła podają natomiast, że zupa ta powstała na cześć najstarszego syna Viktorii – Edwarda VII, który przez pewien czas mieszkał w Saxe Cobur. Niezależnie od tego, zupa ma jak widać królewski rodowód, a kompozycja składników, włączając w to główny jest bardzo smaczna. I nawet jeśli ktoś nie jest miłośnikiem brukselki, jestem przekonana, że tą kremową zupą z nutą cherry zaostrzoną smakiem wędzonej, a następnie gotowanej szynki nie pogardzi.



Składniki dla 2 osób*:
- ok. 250 -300 g. brukselki - pokrojonej;
- 1 kartofel – pokrojony w kostkę;
- ½ dużej cebuli – posiekanej;
- ok. 100 g. wędzonej lub gotowanej szynki – pokrojonej w kostkę;
- ¼ kieliszka cherry – użyłam kijafy;
- miso lub bulion – ja użyłam miso ok. 400 ml;
- mleko – ok. 200 – 300 ml;
- sól, pieprz;
- olej do smażenia.

* Zupę zrobiłam podstawie kilku anglojęzycznych przepisów, kierując się naszymi gustami. Główne zmiany pominięcia masła na rzecz oleju do smażenia. Nie było natomiast zgody co do tego, czy należy dodać śmietanę kremówkę, czy mleko (ja i tak bym dała mleko, ewentualnie jogurt :)) oraz czy należy dawać szynkę wędzoną, czy gotowaną.

Wykonanie:
1. W rondlu na oleju do smażenia zeszklić cebulę, dorzucić kartofle, bulion i brukselkę, dusić pod przykryciem ok. 15 minut, aż kartofle i brukselka zmiękną.
2. Zupę zmiksować w blenderze lub za pomocą żyrafy. Ja wybieram tę drugą, wygodniejszą formę.
3. Do zupy dołożyć szynkę, mleko i wino. Ponownie podgrzać, doprawić solą i pieprzem, ewentualnie rozcieńczyć mlekiem lub bulionem do osiągnięcia pożądanej gęstości.
Podawać można z grzankami, zgodnie z tradycją. U nas jednak miejsce grzanej zajął orkisz.



środa, 31 sierpnia 2011

Młody bób z marchewką i bryndzą



Danie w którym można rozkoszować się smakiem bobu i marchewką w niecodziennym wydaniu, podkreślającym jej słodycz. A do tego słonawa wyrazista bryndza. Tak – danie dobrze skomponowane. Przepis pochodzi z Magazynu KUCHNIA z 2011 r.


















Składniki dla 2 osób)*:

- pęczek młodej marchewki;
- 3 łyżki masła – w części zastąpiłam olejem do smażenia;
- 100 g. groszku;
- łyżka miodu – dałam ciut więcej;
- 2 ząbki czosnku;
- pęczek natki pietruszki;
- skórka z cytryny – dałam odrobinę soku zamiast skórki;
- 200 g. – blanszowanego i obranego bobu;
- cukier;
- sól, pieprz – do smaku;
- bryndza

- orkisz – namoczony przez noc i ugotowany- opcja.


Wykonanie:

1. Obrane marchewki gotować 5 minut z dodatkiem soli, cukru i masła. Marchewka ma być jędrna. Ja gotowałam na parze. Następnie należy dodać groszek – jeśli surowy. Po kilku minutach warzywa należy przelać zimną wodą.
2. Na patelni rozgrzać pozostałe masło i wymieszać z miodem. Podsmażyć przez chwilę marchewki, po czym dodać grubo posiekany czosnek, natkę i skórkę z cytryny – u mnie odrobina soku. Dodać groszek i bób, wymieszać do czasu podgrzania, zdjąć z ognia.
3. Serwować na ciepło z powstałym słodkim sosem, posypane pokruszoną bryndzą.. Ja układałam warzywa na orkiszu.


* przepis w oryginale, ja nieco zmieniałam proporcje dostosowując dla 2 osób i naszych gustów.











Mąż w tym daniu szczerze zachwycił się bobem. Zachwycił po raz pierwszy, choć bób znajdował się na naszym stole już wielokrotnie od zeszłego roku. Delektował się smakiem i kolorem bobu, który chyba po raz pierwszy podany był w całości bez rozgniatania, mielenia… Dotychczas z reguły był dodatkiem w niewielkich ilościach do dań wieloskładnikowych, bądź jak np. w tym makaronie, tych naleśnikach lub w tym daniu z pstrągiem był rozgniatany.



Jeśli danie ma stanowić obiado – kolację koniecznie trzeba podać z jakimś węglowodanowym dodatkiem np. z orkiszem, ryżem, bagietką – o ile się ja białe pieczywo.






poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Pasta z bobu i wędzonego pstrąga na orkiszu


Pasta niecodzienna, uroczo zielonkawa i zaskakująco smaczna. Do niedawna w naszym domu, gdy myślało się o wędzonej rybie, to była to oczywiście makrela i łosoś, ale łosoś rządzi się innymi prawami, bo przecież można go jeść w kawałkach, jako dodatek do makaronów, można zapiekać w różnych wariacjach warzywnych, kartoflanych…. Raz tylko z niego robiłam pastę i sama byłam zaskoczona, że to możliwe: tutaj


A wracając do wędzonych ryb, takich, które się nadają na pasty, czy ewentualnie do poskubania, to na naszym stole królowała bezsprzecznie makrela, żeby nie powiedzieć, poza makrelą nie było nic. Ale zaczęłam eksperymenty. Skusiłam się któregoś dnia na wędzoną polędwicę z tuńczyka, ale to bym przyrównała do łososia tutaj, ale spróbowałam także wędzonego karmazyna, trewala i pstrąga. Każda stała się elementem jakiejś pasty, dwie pierwsze nawet w kilku wariacjach.





Dziś pasta z wędzonego pstrąga z bobem. Inspiracją był przepis zamieszczony w magazynie KUCHNIA z końca lub II połowy roku 2010.


Składniki dla 2 osób:

- 0k. 200 g. wędzonego pstrąga;

- niepełna garść orzechów włoskich

- posiekanych niezbyt grubo;

- 200- 300 g. ugotowanego i obranego bobu;

- sól i pieprz do smaku;

- ½ cytryny;

- 3-4 łyżki oliwy z oliwek

- ½ łyżeczki miodu;

- dymka ze szczypiorem – drobno posiekana;


do podania:

- ziarno orkiszu, moczone przez noc i ugotowane wg przepisu



Wykonanie:


1. z obranego bobu odłożyć kilka ziaren np. 10. Pozostały bób rozgnieść lekko widelcem lub praską do kartofli. Nie chodzi o to, by powstało puree, bób ma być grubo rozgnieciony.

2. Pstrąga obrać i także go rozgnieść lub rozdrobnić na drobniejsze kawałki widelcem.

3. Do bobu dodać posiekaną dymkę ze szypiorem oraz orzechy. Wymieszać. Dodać rybę i ponownie wymieszać.

4. Sos miodowo – cytrynowy: sok z cytryny należy połączyć z miodem, oliwą, doprawić solą i pieprzem, a następnie roztrzepać rózgą.

5. Pastę polać sosem, lekko wymieszać.

6. Serwować na ugotowanych ziarnach orkiszu, dekorując pozostawionymi ziarnami bobu.



Pastę można podać z ryżem lub po prostu z jakimś pieczywem. U nas było to danie obiadowo – kolacyjne, więc podawałam na orkiszu. Pasty z chlebem kojarzą mi dodatek.



poniedziałek, 28 lutego 2011

Garnek orkiszowy z fasolą i soczewicą - danie wegeteriańskie

Oto wegeteriańskie, doskonale skomponowane pod kątem wartości odżywczych danie jednogarnowe. Przepis pochodzi z książki „Cała kuchnia w jednym garnku” autorstwa Mascha Kuka, w którym znajdują się przepisy na dania z najróżniejszych stron świata.
Robiłam nie po raz pierwszy i jak zwykle zjedliśmy ze smakiem, w szczególności mąż, który nie zawsze tak spontanicznie powtarza, że coś mu smakuje.




Danie podałam z najprostszymi sałatkami – dla męża sałata strzępiasta na słodko z jogurtem, a dla mnie z pomidorem, cebulą i dużą ilością oleju lnianego. No i jakie te smaki przewrotne - mój mąż miłośnik (tak mu z domu zostało) słodzonej tartej marchewki (blee), słodzonej sałaty ze śmietaną (blee), gdy zobaczył moją sałatę z pomidorem i cebulą, to zaczął ją podjadać, twierdząc, że takie to on też lubi!

Te sałatki jak i kilka innych, które zaczęły gościć na naszym stole, to wynik tego, o czym chyba już wspominałam, a mianowicie, że odkryłam miejsce w moim mieście z warzywami ekologicznymi od dostawców polskich i zagranicznych. Jakże mnie to uszczęśliwiło, a do tego to jakie warzywa dostanę determinuje nasz jadłospis tygodniowy. Jako że dostałam piękną sałatę strzępiastą, to zaczęliśmy ją jeść na różne sposoby. Nie musze dodawać, że pomidory i cebula w mojej sałatce też były eko!






Składniki dla 2 osób:
- ok. 110-120 g. ugotowanej mieszanej fasoli – u mnie czarnej, adzuki i pinto, uprzednio moczonej przez noc;
- 40 g. ziarna orkiszu – namoczonego przez noc;
- ok. 30 g. soczewicy – u mnie czarna beluga:
- gałązka posiekanego selera naciowego;
- ½ marchewki pokrojonej w drobną kostkę;
- 1-2 ząbków czosnku drobno posiekanych;
- 2/3 cebuli poszatkowanej;
- kieliszek białego wina;
- 0,75 l bulionu;
- ok. 8-10 g. suszonych borowików – u mnie kurki - namoczone;
- ½ łyżeczki ziół – tymianek, rozmaryn, majeranek;.
- liść laurowy;
- sos sojowy;
- sól, pieprz do smaku;


Wykonanie:
1 . Na patelni z grubym dnem na rozgrzanym oleju do smażenia dusić przez moment cebulę, czosnek, marchewkę i selera. Następnie dodać orkisz i fasolę. Zalać winem i rosołem i gotować pod przykryciem do czasu, aż orkisz i fasola będą miękkie. *
2. Grzyby po namoczeniu pokroić i dodać do garnka wraz z liściem laurowym i i suszonymi ziołami. W razie potrzeby dolać rosołu.
3. W połowie duszenia lub na ostatnie 20 mniut dodać soczewicę.**
4. Gdy potrawa będzie gotowa należy ją doprawić solą, pieprzem i sosem sojowym.


* Orkisz gotuje się ok. 45-50 minut, a fasola w zależności od jej wielkości – drobna której ja użyłam gotowała się tyle co orkisz, ale gdyby użyć grubszej, to lepiej ją najpierw podgotować osobno lub wręcz ugotować osobno, a następnie dodać do dania na ostatnie minuty duszenia.

** Czas gotowania soczewicy uzależniony jest od jej gatunku i wynosi między 15 minut np. drobna czerwona do 30 minut maksymalnie, choć ja zieloną, czarną, du pay gotuję ok. 20 minut. W tym daniu soczewica ma zachować swoją postać i jędrność, nie chodzi o to by rozgotowywać ją
na pulpę jak do placków, czy zupy krem.


Tym razem suszone borowiki, których akurat nie miałam na stanie zastąpiłam, suszonymi kurkami. I eureka, danie zyskało w mojej ocenie niezwykle na aromacie. Przy kolejnych powtórkach, robię z kurkami!




Wartości odżywcze jednej porcji:

kcal – ok. 400
białko – ok. 22-26
węglowodany – ok. 60
tłuszcze – ok. 10
błonnik – ok. 20




piątek, 10 września 2010

Sałatka z ziarna orkiszu, soczewicy, warzyw & wędzona makrela

Przepis na to danie, które można nazwać szeroko pojętą sałatką pochodzi z ksiązki „Low fat dishes” Cary Hobday. Danie o wysokiej wartości odżywczej, bogate w białko (pełen zestaw aminokwasów egzogennych) nawet gdyby pominąć makrelę, zatem może stanowić genialny posiłek wegeteriański.

















Składniki na 2 osoby:

- 120-150 g. ziarna orkiszu moczonego przez noc i ugotowanego (wg. oryginalnego przepisu 200 g.)***;
- 100 g. zielonej soczewicy ugotowanej z odrobiną soli, ja dodałam do gotowania liść laurowy;
- 35 g. zielonego groszku moczonego przez noc i ugotowanego lub zielonej fasolki ;
- ½ cebuli czerwonej posiekanej;
- ½ ogórka pokrojonego w kostkę;
- 80 g. listków baby szpinaku (dałam sałatę lodową, bo szpinaku brakło);
- 180 g. obranej i rozdrobnionej na części makreli wędzonej;

dressing*:

- oliwa z oliwek**
- 2 łyżki soku z cytryny
- otarta skórka z cytryny – pominęłam
- sól, pieprz

ponadto

· 1-2 łyżki koperku;
· 2 łyżki maku.


* ten dressing autor przepisu proponował do wariantu z wędzonym pstrągiem, a do makreli proponował dressing z jogurtu i chrzanu, z pominięciem maku, jednak ten wydał mi się bardziej odpowiedni.
** proponowana przez autora łyżka oliwy to stanowczo za mało, dałam co najmniej 4;
*** wg przepisu ziarno pszenicy, które zastąpiłam ziarnem zielonego orkiszu.







Wykonanie:

1. Ugotowane i wystudzone ziarno orkiszu wymieszać z łyżką oliwy z oliwek.
2. W misce sałatkowej wymieszać ziarno orkiszu z ogórkiem, wystudzoną soczewicą, cebulą, groszkiem i szpinakiem (sałatą lodową). Na koniec dodałam makrelę i wymieszałam sałatkę.
3. Przygotować dressing z podanych składników. Ja dodałam sporo oliwy z oliwek, czego nie było w przepisie. Sałatkę doprawić solą i pieprzem.
4. Na koniec posypać sałatkę koperkiem i makiem. Wymieszać.


Danie wyszło rewelacyjne. Nadaje się na kolację, a także na lunch, co wypróbowaliśmy, zabierając ze sobą resztę sałatki następnego dnia do naszych lunchboxów.




piątek, 16 lipca 2010

Zielono na talerzu – mix zielonych strączkowych z zielonym ziarnem orkiszu

Moda na sezonowe warzywa. Dobra moda, zdrowa moda. Moda na lekkie posiłki, zwłaszcza te jedzone późnym wieczorem. Moda, a z czasem nowy nawyk , nawyk żywieniowy, żeby jeść zdrowo, lekko, bez zbędnego tłuszczu – bez nasyconych kwasów tłuszczowych – bez smażenia, bez dodawania zbędnej ilości sosów, w których toną potrawy, bez panierowania, bez zalewania warzyw masłem…..
Można odkryć na nowo smak jedzenia. Prawdziwy smak warzyw robionych na parze. Zaskakujące – kartofle są słodkawe, są pyszne, nie potrzeba ich zasypywać solą! A marchewka – sama słodycz, a kalafior, brokuły, fasolka szparagowa – mają swój zdecydowany smak, nie trzeba ich zalewać masłem z patelni lub masłem z bułką tartą, aby smakowały. One smakują, po prostu same z siebie. Są pysze, a skropione oliwą z oliwek…. mniam.
Z czasem zmienia się smak i dawne ulubione sosy, rozgotowane, mocno osolone warzywa, panierowane, smażone dania są nagle ciężkie, tłuste, nie smakują już tak, jak kiedyś i znacznie gorzej się trawią. I ma się ochotę na lekkie danie, na kolorowy posiłek, na smakowite chrupiące warzywa….


Dziś na naszym stole taki właśnie obiad – w kolorze zielonym, chrupiący i idealnie zbilansowany, bo zawiera pełny komplet aminokwasów dzięki kompozycji ziarna ze strączkowymi. No i niech mi ktoś powie, że dania wegeteriańskie są mniej wartościowe, że w nich za mało białka, a jeśli już jest to o niskiej wartości biologicznej. Można odpowiednio skomponować i jest i pełnowartościowe białko i mnóstwo witamin, minerałów i żadnych niezdrowych nasyconych kwasów tłuszczowych, które hojnie znajdziemy w przeciętnym mięsnym posiłku (z czerwonego mięsa).


Składniki na 2 osoby:

- zielone ziarno orkiszu ok. 2/3 filiżanki (ok. 100 g.);
- zielona fasolka szparagowa, przekrojona na pół*
- zielony świeży groszek *
-młody bób *
- 2 łyżki pistacji uprażonych na suchej patelni;
- ewentualnie sól, pieprz;
- oliwa z oliwek.

* ilość warzyw i proporcje wg upodobań, u mnie najwięcej fasolki szparagowej


Wykonanie:

1. Ziarno orkiszu moczyć przez kilka godzin, wylać wadę, w której orkisz się moczył, a następnie ugotować w podwójnej ilości wody lekko osolonej. Gotować należy ok. 45- 50 minut.
2. Ugotować na parze warzywa al dente. Zatem w pierwszej kolejności wrzucić fasolkę szparagową, po 2 minutach dołączyć groszek, a po kolejnych 4 minutach bób, wówczas gotować jeszcze przez 3 minuty.
3. W misce sałatkowej wymieszać pokrojone warzywa i orkisz i pistacje. Ewentualnie lekko doprawić.
4. "Sałatkę" podawać gorącą lub schłodzoną. Na talerzu porcję skropić oliwą z oliwek.

Zielony orkisz to ziarno zbierane wcześniej tj. z chwilą osiągnięcia tzw. dojrzalości mlecznejż mleczko tj. kiedy z ziarnika nie wypływa już mleczko. Taki orkisz posiada już wszystkie składniki odżywcze, a nie jest jeszcze „nalany” skrobią .

Smacznego!

czwartek, 13 maja 2010

Sałatka z ziaren orkiszu w jogurtowym sosie curry z warzywami i serem typu feta (II odsłona)

Na blogach zapanował sezon sałatkowy, co chyba jest wołaniem o wiosnę, prawdziwą wiosnę. Na naszym stole kolejna tzw. sałatka, czyli danie samodzielne, które było naszą obiado – kolacją.

O walorach orkiszu pisałam tu: http://kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2010/01/saatka-z-ziaren-orkiszu-z-kozim-serem.html Do tych zalet odżywczych muszę dodać jeszcze jedną – jak dla mnie – wyjątkowy smak ziarna, które tuż po ugotowaniu znika z garnka za moją sprawą, zanim zacznę je dokładać do reszty składników sałatki.

Składniki na sałatkę:

- ziarno orkiszu ok. 2/3 filiżanki (ok. 100 g.);
- brokuły - podzielone na małe różyczki*
- kalafior – także podzielony na różyczki*
- fasolka żółta mamut – pokrojona na 3 części*
- 130 g. sera typu feta z mleka owczego i koziego -pokrojony w kostkę (powinien być twardy);

* łącznie warzyw powinno być 400-450 g.

Składniki na sos:

· 120 - 150 g. jogurtu greckiego;
· oliwa z oliwek – 2 łyżki;
· curry (sporo);
· sól, pieprz do smaku


Wykonanie:

1. Ugotować ziarno orkiszu w podwójnej ilości wody lekko osolonej. Gotować należy ok. 45- 50 minut.
2. Ugotować na parze warzywa al dente, pamiętając, że najdłużej gotuje się kalafior, dalej fasolka, a na samym końcu na ostatnie 5 minut dorzucić brokuły.
3. W misce sałatkowej wymieszać pokrojone warzywa tj. kalafior, brokuły, fasolkę, następnie dodać ziarno orkiszu. Wymieszać.
4. Przygotować sos jogurtowy poprzez wymieszanie jogurtu z oliwą, curry, solą i pieprzem do smaku. Sos będzie gęsty.
5. Delikatnie wymieszać sałatkę z ¾ sosu, z wierzchu posypać pokrojonym serem i skropić resztą sosu.


Smacznego!


wtorek, 6 kwietnia 2010

Zupa orkiszowa szpinakowo - pieczarkowa

Dla miłośników orkiszu i dla miłośników szpinaku zdrowa zupa, której gęstość zależy od preferencji. Sama robię czasem z mniejsza ilością orkiszu, a większą szpinaku (tak jak tym razem), a innym razem odwrotnie. Czasem dolewam więcej rosołu, by danie miało bardziej płynną konsystencję. Jednak uważam, że najlepsza jest gęsta z dużą ilością orkiszu i orzechów.

Składniki (tradycyjnie dla dwóch osób):
*100 g. ziarna orkiszu ( u mnie zielony);
*½ litra rosołu ( u mnie tradycyjnie wegeteriański);
*120 g. pieczarek;
*150g. liści szpinaku;
*1-2 łyżek posiekanych orzechów laskowych;
*ok. 70 g. jogurtu;
*gałka muszkatołowa
*ewentualnie sól, pieprz do smaku
*oliwa z oliwek (nie extra virgin).

Wykonanie:
1. Orkisz zalać podwójną ilością rosołu i gotować 50 minut.
2. Szpinak ugotować w niewielkiej ilości rosołu, tak by zwiędł.
3. Na patelni rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulę. Następnie dodać pieczarki, a po chwili jogurt.
4. Czas na połączenie wszystkich składników. Do garnka z orkiszem należy przełożyć pieczarki z cebulą oraz szpinak, a także pozostały rosół. Zagotować. Doprawić gałką muszkatołową.
5. Po nalaniu do miseczek każdą porcję posypać posiekanymi orzechami laskowymi, których smak wspaniale komponuje się z orkiszem.



środa, 27 stycznia 2010

Sałatka z ziaren orkiszu z kozim serem

















Chleb orkiszowy jadłam od dawna. Od dawna też znałam i jadłam makaron orkiszowy. Używałam też mąki orkiszowej do ciast. Kupowałam ciasteczka orkiszowe, paluchy z orkiszu, nawet kaszki dla dziecka orkiszowe. Ale w mojej kuchni nie było ziarna orkiszowego. Aż któregoś dnia uznałam, że trzeba go spróbować. Dowiedziałam się, że można go używać jako zamiennik makaronu, ryżu czy kaszy, bo to przecież ziarno. Jednak do teraz nie dokonałam takiej zamiany w znanych mi potrawach, natomiast zaczęłam testować inne, które były pod orkisz robione. Ma to o tyle znaczenie, że ziarno orkiszu ma swój charakterystyczny lekko orzechowy smak. Zatem dodając do potrawy orzechów włoskich , ewentualnie pekan, podkreśla się smak orkiszu i wydobywa z niego to co najlepsze. W mojej ocenie ziarno to fantastycznie komponuje się z warzywami oraz serami.



Zaskoczona byłam, gdy przeczytałam o historii orkiszu i jego walorach odżywczych. Otóż, stosowali go i cenili Germanie zamieszkujący w dawnych czasach Europę. Słynęli oni z waleczności, a orkisz wzmacniał organizm i dodawał sił. Warto wiedzieć, że orkisz należy do zbóż. Jego ziarno zawiera duże ilości białka – 11,6 %, błonnika – 8%, nienasyconych kwasów tłuszczowych – 2,8 %. Ma łagodny, lekko orzechowy smak i jest łatwostrawny. Ma dobroczynny wpływ na organizm, pomaga przy zmęczeniu, alergiach, utrudnionej przemianie związków wapnia, przy wzmożonej podatności na infekcje, w chorobach nerek, wątroby, zwiększa odporność ……….i długo by wymieniać.



Przechodząc do sałatki, to przepis znalazłam dawno temu w internecie. Niestety dziś nie jestem w stanie podać autora, ani linka. Natomiast sałatkę (z drobnymi zmianami w porównaniu do oryginalnego przepisu) dla dwóch osób robi się tak:

Składniki na sałatkę:

* ziarno orkiszu ok. 2/3 filiżanki;

* ½ zielonego ogórka – pokrojony w kostkę;

* pomidor– pokrojony w kostkę lub kilka pomidorków cherry – pokrojonych w ćwiartki lub połówki ;

* pół zielonej papryki – pokrojonej w kostkę;

* orzechy włoskie – posiekane ok. 2 łyżki;

* ser kozi – koniecznie rolada kozia kupowana na wagę, szeroka o miękkiej wręcz twarożkowej konsystencji sera w środku rolady.

Składniki na sos:

· mały kubek jogurtu

· posiekana natka pietruszki ok. 1 łyżki lub inne ulubione zioła np. bazylia

· curry

· sól, pieprz do smaku



Wykonanie:

1. Ugotować ziarno orkiszu w podwójnej ilości wody lekko osolonej. Gotować należy ok. 45- 50 minut.

2. W misce sałatkowej wymieszać pokrojone warzywa tj. ogórka, pomidora, paprykę oraz orzechy włoskie, następnie dodać ostudzone ziarno orkiszu.

3. Przygotować sos jogurtowy poprzez wymieszanie jogurtu z ziołami, curry, solą i pieprzem do smaku.

4. Wymieszać sałatkę z sosem, z wierzchu posypać pokrojonym serem kozim.



Samczenego!
Related Posts with Thumbnails