O mnie

Katowice, Śląskie, Poland

wtorek, 16 listopada 2010

Świąteczna sałatka z dzikiego ryżu

Faktycznie danie, które można serwować na ciepło, jak i na zimno. Na talerzach prezentuje się niezwykle wytwornie. A smak nie odbiega od wyglądu. Co do wartości odżywczych, to jest to danie kompletne, bo zawiera nie tylko dziki ryż, który znany jest z większej zawartości białka od tradycyjnego, ale przede wszystkim węglowodanów złożonych, a do tego dodatek wędzonej – u mnie ryby – wg oryginalnego przepisu – także wędzonej piersi indyczej, uzupełnia to węglowodanowe danie w białko. Do tego olej z orzechów włoskich bogaty w wartościowe kwasy tłuszczowe.
Przepis na pochodzi z książki „Sałatki. Potrawy Klasyczne” Anne Willan.
W zasadzie nie lubię tego typu dań nazywać sałatkami, bo nie tylko, że serwuję je nam na obiado – kolację na ciepło, to jest to dodatkowo pełnowartościowy posiłek. A sałatka kojarzy mi się nieodmiennie z czymś na zimno, z różnymi warzywami surowymi, czy wcześniej grilowanymi, gotowanymi na parze, bez domieszki węglowodanów w postaci ryżu, kaszy, makaronu…., ewentualnie z dodatkiem minimalnej ilości sera, bądź ryby, dla podrasowania smaku. Ale oczywiście to tylko nazewnictwo. Może jeśli tego typu danie nazwie się sałatką, to jakoś tak zdrowiej się robi i samopoczucie inne, że je się coś lekkiego, niskokalorycznego….. W każdym razie ja do tego dania podałam tradycyjną sałatkę z warzyw.






Składniki na 2 osoby:
- 60- 100 g. dzikiego ryżu
- 20 g. orzechów pekan ;
- ½ cebuli czerwonej posiekanej;
- sól, pieprz
- 50 g. wędzonej piersi indyczej – zastąpiłam 200 g. wędzonej polędwicy z tuńczyka;

zalewa żurawinowa:
- olej z orzechów włoskich;
- ok. 40 g. świeżej żurawiny;
- mała szalotka poszatkowana;
- ½ pomarańczy;
- cukier;
- ocet jabłeczny – ja zastępuję balsamicznym z owocami lub chińskim ryżowym;




Wykonanie:
1. Ugotować dziki ryż z odrobiną soli, co zajmuje do godziny. Odmiana, którą ostatnio używam dokładnie tyle wymaga. W czasie gotowania należy przygotować zalewę i orzechy.
2. W piekarniku nagrzanym do 180 stopni należy na papierze do pieczenia opiec orzechy pekan przez 5-8 minut, a następnie grubo je posiekać.
3. Aby przygotować zalewę żurawinową w pierwszej kolejności należy opiec żurawinę w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 10-15 minut, a żurawinę mrożoną przez 5-8 minut. Żurawinę włożyć do naczynia żaroodpornego i posypać cukrem. Zapiec, aż owoce będą pękać.
4. Z pomarańczy wycisnąć sok, wymieszać go z ocetm, solą , pieprzem, posiekaną szalotką i zacząć ubijać trzepaczką, stopniowo dodając olej z orzechów włoskich. Ubijać do uzyskania konsystencji emulsji. Proporcja octu do oleju powinna być jak 1-2 wg przepisu, ja jednak stanowczo zmniejszam ilość octu na rzecz oleju. Do sosu dodać ostudzoną żurawinę.*
5. Ryż wymieszać z orzechami pekan, doprawić.**
6. Należy przygotować wędzone mięso, krojąc je w plastry. Jeśli podaje się salkę na ciepło, to fajnie w piekarniku podgrzać plastry wędzonej ryby, u nas króluje ostatnio polędwica z tuńczyka, która pogrzana w piekarniku jest jeszcze bardziej aromatyczna.
7. Na półmisek wyłożyć ryż , a na wierzchu poukładać plastry wędzonej kaczki lub ryby. Podawać z zalewą serwowaną odrębnie.




* Zgodnie z oryginalnym przepisem wykorzystuje się jeszcze skórkę pomarańczową, którą należy pociąć w cieniutkie paseczki, posiekać, bez białego miąższu, podgotować w wodzi i dodać do ryżu razem z orzechami. Ja nie przepadam za smakiem skórki pomarańczowej, a sałatka zaczyna mieć jak dla mnie zbyt dużo różnych smaków, więc pomijam, po pierwszej próbie, kiedy zrobiłam zgodnie z instrukcją.

** Autorka proponuje, aby do ryżu dodać 2/3 zalewy żurawinowej, co uczyniłam robiąc danie pierwszym razem, ale w mojej ocenie się nie sprawdziło. Znacznie bardziej odpowiada nam smak samego ryżu z orzechami i możliwość dozowania sobie sosu żurawinowego.





















Do tej „sałatki” podałam sałatkę warzywną z pieczonym burakiem, kolorową papryką i szpinakiem z oliwą z oliwek.




Smacznego!

5 komentarzy:

  1. Kingo! Zalewa żurawinowa wygląda fantastycznie. A dziki ryż uwielbiam (szkoda tylko, że tak długo się go gotuje). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo interesujące danie, żurawina prezentuje się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity jest ten przepis. I zawartosc "salatki" i zalewa bardzo ciekawa. Zurawiny w wersji surowej nigdy nie jadlam i jakos nie rzucila mi sie w oczy w mojej okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Thiesso, ja też po raz pierwszy w tym roku kupilam na tergu surową żurawinę, gdy robilam poprzednio przepis dalam suszoną, ale to zupelnie bez porownania na korzyśc surowej, ale ostrzegam kwaśna jak cholera, ja za mało cukru dałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Alez ciekawe danie! bardzo inspirujace, trzeba bedzie kiedys to zrobic...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails