O mnie

Katowice, Śląskie, Poland

poniedziałek, 28 lutego 2011

Garnek orkiszowy z fasolą i soczewicą - danie wegeteriańskie

Oto wegeteriańskie, doskonale skomponowane pod kątem wartości odżywczych danie jednogarnowe. Przepis pochodzi z książki „Cała kuchnia w jednym garnku” autorstwa Mascha Kuka, w którym znajdują się przepisy na dania z najróżniejszych stron świata.
Robiłam nie po raz pierwszy i jak zwykle zjedliśmy ze smakiem, w szczególności mąż, który nie zawsze tak spontanicznie powtarza, że coś mu smakuje.




Danie podałam z najprostszymi sałatkami – dla męża sałata strzępiasta na słodko z jogurtem, a dla mnie z pomidorem, cebulą i dużą ilością oleju lnianego. No i jakie te smaki przewrotne - mój mąż miłośnik (tak mu z domu zostało) słodzonej tartej marchewki (blee), słodzonej sałaty ze śmietaną (blee), gdy zobaczył moją sałatę z pomidorem i cebulą, to zaczął ją podjadać, twierdząc, że takie to on też lubi!

Te sałatki jak i kilka innych, które zaczęły gościć na naszym stole, to wynik tego, o czym chyba już wspominałam, a mianowicie, że odkryłam miejsce w moim mieście z warzywami ekologicznymi od dostawców polskich i zagranicznych. Jakże mnie to uszczęśliwiło, a do tego to jakie warzywa dostanę determinuje nasz jadłospis tygodniowy. Jako że dostałam piękną sałatę strzępiastą, to zaczęliśmy ją jeść na różne sposoby. Nie musze dodawać, że pomidory i cebula w mojej sałatce też były eko!






Składniki dla 2 osób:
- ok. 110-120 g. ugotowanej mieszanej fasoli – u mnie czarnej, adzuki i pinto, uprzednio moczonej przez noc;
- 40 g. ziarna orkiszu – namoczonego przez noc;
- ok. 30 g. soczewicy – u mnie czarna beluga:
- gałązka posiekanego selera naciowego;
- ½ marchewki pokrojonej w drobną kostkę;
- 1-2 ząbków czosnku drobno posiekanych;
- 2/3 cebuli poszatkowanej;
- kieliszek białego wina;
- 0,75 l bulionu;
- ok. 8-10 g. suszonych borowików – u mnie kurki - namoczone;
- ½ łyżeczki ziół – tymianek, rozmaryn, majeranek;.
- liść laurowy;
- sos sojowy;
- sól, pieprz do smaku;


Wykonanie:
1 . Na patelni z grubym dnem na rozgrzanym oleju do smażenia dusić przez moment cebulę, czosnek, marchewkę i selera. Następnie dodać orkisz i fasolę. Zalać winem i rosołem i gotować pod przykryciem do czasu, aż orkisz i fasola będą miękkie. *
2. Grzyby po namoczeniu pokroić i dodać do garnka wraz z liściem laurowym i i suszonymi ziołami. W razie potrzeby dolać rosołu.
3. W połowie duszenia lub na ostatnie 20 mniut dodać soczewicę.**
4. Gdy potrawa będzie gotowa należy ją doprawić solą, pieprzem i sosem sojowym.


* Orkisz gotuje się ok. 45-50 minut, a fasola w zależności od jej wielkości – drobna której ja użyłam gotowała się tyle co orkisz, ale gdyby użyć grubszej, to lepiej ją najpierw podgotować osobno lub wręcz ugotować osobno, a następnie dodać do dania na ostatnie minuty duszenia.

** Czas gotowania soczewicy uzależniony jest od jej gatunku i wynosi między 15 minut np. drobna czerwona do 30 minut maksymalnie, choć ja zieloną, czarną, du pay gotuję ok. 20 minut. W tym daniu soczewica ma zachować swoją postać i jędrność, nie chodzi o to by rozgotowywać ją
na pulpę jak do placków, czy zupy krem.


Tym razem suszone borowiki, których akurat nie miałam na stanie zastąpiłam, suszonymi kurkami. I eureka, danie zyskało w mojej ocenie niezwykle na aromacie. Przy kolejnych powtórkach, robię z kurkami!




Wartości odżywcze jednej porcji:

kcal – ok. 400
białko – ok. 22-26
węglowodany – ok. 60
tłuszcze – ok. 10
błonnik – ok. 20




10 komentarzy:

  1. Nie jestem wegetarianką, ale to danie naprawdę mi się podoba! W ogóle kuchnia wegetariańska jest kopalnią pomysłów dla każdego! A jakie to wszystko zdrowe! Też wypróbuję na mężu ;)
    http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie jestem wegetarianką, ale wprost szaleję za wegetariańską kuchnią. Niestety, gdybym chciała przyrządzić takie danie musiałabym zamawiać ziarno orkiszu przez internet, bo w mojej mieścinie jest to nie do dostania. Czasem robię zakupy spożywcze w internecie, żeby np. wypróbować parę mniej dostępnych przypraw, ale okazjonalnie, w ramach szaleństwa. Może kiedyś pokuszę się o kupno takiego ziarna?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiwat orkisz! Przepadam za nim, jak i za podobnym w smaku wloskim "farro". Patrze na ten przepis, na zdjecia i mysle jedno: pycha!
    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podoba i wlasnie cos takiego krazy mi po glowie od jakiegos czasu, zeby zuzyc orkisz i pszenice, ktora mam w szafce wlasnie kombinowalam z jakim straczkowym ja polaczyc a tu prosze piekny miks straczkowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za obiadową inspirację. Uwielbiam potrawy jednogarnkowe więc i ta pewnie przypadnie mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie danie za wysoko węglowodanowe, ja spożywam około 60 g węglowodanów na dobę, według biochemii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kikomora, ja tez więszośc zakupów robię przez internet, a ziarno orkiszu spróbuj konieczne, ale ostrzegam możńa się uzależnić :)

    Konsti, co to jest "farro", jakiego rodzaju ziarno, należy do zbóż, jest odmianą przenicy...?

    Anonimowy, 60 g węglowodanów??? czy to możliwe? Zatem musisz być na diecie białkowej lub białkowo - tłuszczowej. Przecież nawet w warzywach i owocach są węglowodany i to sporo, nie wsponę o wszelkich ziarnach - ryże kasze, zboża, pseudozboża w nieprzetworzonej postaci lub w posatci chleba, makaronu, klusek.... Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  8. wczoraj zrobiłam na obiad, znakomite połączenie, zamiast orkiszu użyłam kamutu , wyszło rewelacyjnie
    pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  9. Kingo, wloskie "farro" nalezy do rodziny pszenicowatych (Triticum), a po polsku to powinna byc pszenica płaskurka, u nas w Polsce chyba calkowicie zapomniana i nieuprawiana. To stary gatunek pszenicy, składa się głównie ze złożonych węglowodanów: skrobi oraz małych ilości cukrów prostych. W smaku jej ziarna sa lekko orzechowe, a wizualnie najbardziej chyba przypominaja orkisz. We Wloszech farro ma sie calkiem niezle, przygotowuje sie z niego wiele roznych dan (zuppa di farro-zupa z farro, insalata di farro-salatka z farro, legumi con farro-rosliny straczkowe z farro itp.).
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za komentarz, nie jestem na diecie białkowo tłuszczowej, wiem tylko, że białko z warzyw jest zawsze gorszej wartości. Żeby uzyskać około 60 g węglowodanów, to możemy zjeść około
    1,5 kg warzyw i z tego jest około 60 g węglowodanów. Po co jadać kluski, makarony itp. to tylko zapychacz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails