O mnie

Katowice, Śląskie, Poland

środa, 22 lutego 2012

Zapiekane zimowe warzywa pod kartoflanym puree


Nadal odkrywam nowe dania z udziałem sezonowych warzyw i to jakich – tych zupełnie podstawowych, które kojarzą się z bazą do rosołu. A jednak można z nich zrobić coś do rosołu niepodobnego! Niestety ostatnio wizualna strona serwowanych przeze mnie obiadów w przeciwieństwie do smakowej podupadła. To kolejne danie nieszczególnie fotogeniczne, a ja w pośpiechu przygotowując obiado - kolację o to nie zadbałam.

Danie z BBC GF z drobnymi modyfikacjami.

Składniki:
- cebula pokrojona w plastry;
- 2/3 marchewki pokrojonej w większe cząstki;
- 2/3 pietruszki pokrojonej w większe cząstki
- 2 ząbki czosnku – pokrojonego w plastry;
- ¼ kalafiora – pokrojonego w małe różyczki;
- rozmaryn – u mnie z barku świeżego, suszony;
- 200 g. krojonych pomidorów z puszki;

- ok. 100 g. groszku;
- 450 g. kartofli – pokrojonych w cząstki;
- sól i pieprz do smaku;
- do 100 ml mleka;
- olej do smażenia;
- oliwa z oliwek;
- od siebie dodałam:
  • kukurydzę – ok. 70 g.;
  • koperek – do mojej porcji;
  • ser żółty potarty;

Wykonanie:
1. Na rozgrzanym oleju dusić cebulę przez ok. 10 minut, aż zmięknie. Następnie dodać marchewkę, pietruszkę, czosnek, rozmaryn i kalafiora i gotować 5 minut, mieszając, aż warzywa zaczną lekko mięknąć.
2. Do warzyw dodać pomidory z puszki z taką samą ilością wody. Dalej warzywa należy podgrzewać pod przykrywką przez kilka minut, a następnie bez przykrywki, aż sos zacznie gęstnąć, a warzywa będą ugotowane. Wówczas należy dołożyć groszek i kukurydzę – u mnie mrożone, które wcześniej zdążyły się odmrozić – i podgrzewać jeszcze przez minutę.
3. W międzyczasie należy ugotować kartofle. Ubić je na puree z dodatkiem mleka i oliwy z oliwek oraz z częścią żółtego sera.
4. Rozgrzać piekarnik. W żaroodpornym naczyniu umieścić warzywa, a na nich rozprowadzić puree kartoflane, posypać resztą sera. Ja dodatkowo moją część puree wymieszałam z koperkiem. Wstawić do piekarnika na ok. 10 minut, aż ser się zacznie rozpuszczać, a wierzch ciasta warzywnego zacznie brązowieć.
Wartości odżywcze porcji wg autora przepisu – u mnie ze względu na żółty ser większa ilość kcal, tłuszczu i białka, ale jako bonus trochę wapna:
388 – kcal, 15 g. białka, 62 g. węglowodanów, 8 g. tłuszczu; 11 g. błonnika
Bardzo nam smakowało.





 
Print Friendly and PDF

piątek, 17 lutego 2012

Tort naleśnikowy z boczniakami Tessy Caponi - Borawskiej



Tak jak pisałam przy okazji gulaszu z leśnych grzybów, od pewnego czasu grzyby mają mocną pozycję wśród wykorzystywanych składników. Ten tort naleśnikowy zrobiłam w ostatnim miesiącu 2 razy !!!, a to rzadkość w tym domu, aby powtarzać potrawy i to jeszcze w tak nieodległej jednostce czasu. Polecam, a rekomendacja, iż przepis pochodzi od Tessy Caponi – Borawskiej powinna wystarczyć, aby miłośnicy tak grzybów jak i naleśników spróbowali.
Wykonanie nie wymaga nadzwyczajnych umiejętności, tylko dobrej organizacji. Można też przygotować poszczególne elementy np. naleśniki, grzyby i sos wcześniej, a potem tylko to złożyć i zapiec.



Przepis w oryginale + moje modyfikacje:

Składniki:
na naleśniki:
- 5-6 łyżek mąki;

- 2 jajka;
- szklanka mleka;
- 4 łyżki wody;
- 2 łyżki roztopionego masła;
- sól;
na farsz:
- 50 g. suszonych prawdziwków namoczonych i pokrojonych – u mnie borowiki i podgrzybki;
- pęczek natki - posiekanej;
- ząbek czosnku – posiekany;
- skórka z cytryny – pominęłam;
- 750 g. boczniaków – pokrojonych w wąskie paski – u mnie trochę więcej;

- sól i pieprz do smaku;
- olej do smażenia;
- dodałam od siebie 1/3 łyżeczki rozmarynu;
sos biały i zielony:
- 50 -70 g. masła – pominęłam;
- 380 ml mleka – pominęłam – dałam jogurt;
- 370 ml bulionu:
- 500 g. szpinaku – ugotowanego – u mnie w liściach;
- 4 łyżki parmezanu - dałam co najmniej 6;
- dodałam od siebie:
<!--[if !supportLists]-->· <!--[endif]--> 2 posiekane ząbki czosnku;
<!--[if !supportLists]-->· <!--[endif]-->gałka muszkatołowa;
<!--[if !supportLists]-->· <!--[endif]-->ok. 100 - 150 g. ricotty
<!--[if !supportLists]-->· <!--[endif]-->jajko;




Wykonanie:
1. Naleśniki: składniki na ciasto wymieszać i usmażyć cienkie naleśniki – 12 sztuk.
2. Farsz: na patelni z grubym dnem na niewielkiej ilości oleju do smażenia należy podsmażyć czosnek z natką, dodać rozmaryn, boczniaki i prawdziwki, smażyć do wyparowania płynu. Doprawić solą i pieprzem.
3. Sos – z masła i mąki zrobić zasmażkę, zalać gorącym mlekiem i bulionem, do połowy sosu dodać szpinak i 2 łyżki parmezanu. Tak uzyskuje się sos biały i zielony.
Ja robię inny sos – do mocno zblanszowanych / ugotowanych liści szpinaku dodać czosnek, blanszować jeszcze chwilę, odlać nadmiar płynu, dodać ricottę, doprawić solą, pieprzem, dodać część parmezanu. W ten sposób uzyskuje się gęstą warstwę szpinakową lekko zabieloną.
Sos biały, którym zalewam całość i którego trochę dodaję na niektóre warstwy tortu robi się przez ubicie jajka, dodanie części parmezanu i jogurtu.
4. Dno żaroodpornego naczynia posmarować sosem zielonym, u mnie warstwa szpinakowa. Ułożyć naleśnik, na nim grzyby i wiórki masła , ja masło pomijam, dodaję natomiast sos jajeczno - serowy. Położyć kolejny naleśnik posmarowany białym sosem – u mnie konsekwentnie ze szpinakiem… i tak do wyczerpania zapasów. Zakończyć białym sosem – u nie jajeczny. Posypać pozostałym parmezanem.
5. Piec w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. Ja piekę chwilę dłużej.
Odgrzewany następnego dnia jest jeszcze lepszy, a podsmażany - bajka.




Print Friendly and PDF


piątek, 10 lutego 2012

Gulasz z leśnych grzybów na ryżu

Od czasu pojawienia się na świecie Igi, czyli od ok. 8 miesięcy na naszym stole zagościły na dobre grzyby. Wcześniej używałam ich w niewielkich ilościach. A teraz zaczęły królować na naszym stole w daniach gdzie grają pierwsze skrzypce. Ach, jak widać smaki się zmieniają i już nie wiem, czy to za sprawą wieku, czy też pojawiających się na świecie dzieciJ. Odkryłam coś, co pewnie większość gotujących osób wie, że oprócz grzybów suszonych, są fantastyczne różne grzyby mrożone. I tu zaczyna się raj. Nie trzeba czekać do jesieni z nadzieją, że na targu pojawiają się podgrzybki, a jak dobrze pójdzie to i borowiki. Można grzybowo szaleć cały rok!

Do tego, nie wiem do końca czemu, ale grzyby jakoś tak kojarzą mi się z zimową porą i rozgrzewającymi potrawami. Najchętniej dodawałabym je do wszystkiego.

Oto jedno z wielu grzybowych dań z ostatnich tygodni. Przepis z BBC GF.

Składniki dla 2 osób:

- ok. 300 g. mieszanki grzybów leśnych – z grubsza pokrojonych – u mnie mieszanka borowików z podgrzybkami;

- cebula pokrojona w kostkę;

- 2 ząbki czosnku poszatkowane lub przeciśnięte przez praskę;

- łyżeczka papryki;

- łyżeczka sosu Worcestershire;

- 3 łyżeczki kwaśnej śmietany – u mnie jogurt – więcej;

- 150 ml. bulionu;

- pęczek natki pietruszki – pokrojonej - u mnie ciut mniej;

- olej do smażenia;

- sól, pieprz;

- ryż*

* u nas dla mnie ok. 50 g. pełnoziarnistego jaśminowego i 100 g. białego jaśminowego dla męża, któremu jedynie w zupie i zapiekankach jestem w stanie przemycić pełnoziarnisty.

Wykonanie:

1. Na patelni na rozgrzanym oleju zmiękczyć cebulę przez ok. 5 minut. Dodać czosnek i paprykę, gotować jeszcze przez minutę. Dodać grzyby i mocno podgrzewać przez ok. 5 minut często mieszając.

2. Wlać bulion i sos Worcestershire. Zagotować i podgrzewać przez co najmniej 5 minut, aż sos zgęstnieje. Następnie wyłączyć podgrzewanie i dodać jogurt i większą część pietruszki.

3. Ugotować w międzyczasie ryż, do którego należy po ugotowaniu wmieszać pozostałą część pietruszki. Trzeba pamiętać, że ryż pełnoziarnisty gotuję się znacznie dłużej niż biały. U mnie trwało to 45 minut.

4. Grzyby serwować na ryżu.


Gulasz serwowałam z odkrytym niedawno nowym wcieleniem fenkułu, czyli kopru włoskiego, przygotowanego na parze oraz z sałatką z roszponki i zielonego ogórka. Oba warzywne dodatki skropione oliwą z oliwek.


Danie powinno zawierać na porcję ok.:

329 kcal, 11g białka, 50g węglowodanów, 9 g tłuszczu, , 4g błonnika





Print Friendly and PDF

środa, 8 lutego 2012

Gęsta zupa z Puerto Rico z białą fasolą, salami i oliwkami



No i strączkowe ponownie! Nie żebym nic innego nie gotowała, ale mam zaległości w zamieszczaniu postów, a najwięcej zdjęć mam właśnie dań z fasolą. Z udziałem strączkowych w ostatnich miesiącach zrobiłam największą ilość nowych potraw. Zatem do fasolowego cyklu zapraszam.
Zupę podpatrzyłam u Ireny iAndrzeja.

Wyrazisty smak oliwek, charakterystyczny smak salami i ostry, zaskakujący smak dodawanego do zupy sosu Racaito Basico czynią ją absolutnie wyjątkową.

Z moimi modyfikacjami przepis na dwie osoby.


Składniki:

- ok. 100 g. fasoli – namoczona uprzednio na noc i ugotowana;
- ok. 40 g. boczku – pokrojonego w
kostkę;
- ok. 80 g. salami - pokrojonego w kostkę;
- ok. 1/3 szklanki zielonych posiekanych oliwek manzanilla;
- ok. 80 g. ugotowanego pełnoziarnistego ryżu;
- ½ szklanki sosu pomidorowego;
- 1,5-2,5 szklanki wody;
- sól i pieprz do smaku; - olej do smażenia;

sos:

- 1/3 cebuli – posiekanej;
- ząbek czosnku;
- 3 łyżki świeżej kolendry;
- przyprawa chilli – do smaku;
- ½ zielonej lub czerwonej papryki - posiekanej;
- woda;

 

Wykonanie:
1. Na patelni z grubym dnem z pokrywką lub w garnku na niewielkiej ilości oleju do smażenia należy podsmażyć boczek i salami.
2. W tym czasie zrobić sos – zmiksować wszystkie składniki.
3. Następnie do salami i boczku dodać oliwki, sos pomidorowy, sos – recaito i gotować 3 minuty.
4. Po tym czasie dodać wodę, ugotowaną wcześniej fasolę oraz ugotowany ryż pełnoziarnisty. Gotować przez kilka minut.
Jeżeli używa się ryżu białego, można go wcześniej nie gotować, jednak wówczas zupę trzeba gotować na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż ryż będzie gotowy.

Smacznego.



 
Print Friendly and PDF
Related Posts with Thumbnails