O mnie

Katowice, Śląskie, Poland

poniedziałek, 21 listopada 2011

Coburg Saxe Soup - Zupa z brukselki

O tej zupie z historią w tle mogę powiedzieć tyle - wspaniały sposób na brukselkę.
Nazwę zawdzięcza jak podają jedne źródła miejscu pochodzenia Księcia Alberta – Saxe Coburg, który będąc mężem królowej Viktorii zapałał miłością do brukselki. Inne źródła podają natomiast, że zupa ta powstała na cześć najstarszego syna Viktorii – Edwarda VII, który przez pewien czas mieszkał w Saxe Cobur. Niezależnie od tego, zupa ma jak widać królewski rodowód, a kompozycja składników, włączając w to główny jest bardzo smaczna. I nawet jeśli ktoś nie jest miłośnikiem brukselki, jestem przekonana, że tą kremową zupą z nutą cherry zaostrzoną smakiem wędzonej, a następnie gotowanej szynki nie pogardzi.



Składniki dla 2 osób*:
- ok. 250 -300 g. brukselki - pokrojonej;
- 1 kartofel – pokrojony w kostkę;
- ½ dużej cebuli – posiekanej;
- ok. 100 g. wędzonej lub gotowanej szynki – pokrojonej w kostkę;
- ¼ kieliszka cherry – użyłam kijafy;
- miso lub bulion – ja użyłam miso ok. 400 ml;
- mleko – ok. 200 – 300 ml;
- sól, pieprz;
- olej do smażenia.

* Zupę zrobiłam podstawie kilku anglojęzycznych przepisów, kierując się naszymi gustami. Główne zmiany pominięcia masła na rzecz oleju do smażenia. Nie było natomiast zgody co do tego, czy należy dodać śmietanę kremówkę, czy mleko (ja i tak bym dała mleko, ewentualnie jogurt :)) oraz czy należy dawać szynkę wędzoną, czy gotowaną.

Wykonanie:
1. W rondlu na oleju do smażenia zeszklić cebulę, dorzucić kartofle, bulion i brukselkę, dusić pod przykryciem ok. 15 minut, aż kartofle i brukselka zmiękną.
2. Zupę zmiksować w blenderze lub za pomocą żyrafy. Ja wybieram tę drugą, wygodniejszą formę.
3. Do zupy dołożyć szynkę, mleko i wino. Ponownie podgrzać, doprawić solą i pieprzem, ewentualnie rozcieńczyć mlekiem lub bulionem do osiągnięcia pożądanej gęstości.
Podawać można z grzankami, zgodnie z tradycją. U nas jednak miejsce grzanej zajął orkisz.



10 komentarzy:

  1. Hmmm... Brukselka nie jest, delikatnie mowiac, tym, co lubie najbardziej, ale tak sobie patrze na te zupe i mysle, ze moze to idealny przepis, by w koncu sie do niej przekonac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej...
    szczerze? nie jestem jej gorliwą fanka, aczkolwiek też ja bardzo lubię.
    podoba mi się, jak doprawiłaś te zupy. i ich lekka, kremowa konsystencja.


    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
    http://www.karmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Orkisz zastepujacy grzanki bardzo mi sie podoba.
    Miso dalas oczywiscie po rozcienczeniu z woda? Glupio pytam, ale nie wyobrazam sobie w czymkolwiek czystego miso w takiej ilosci.
    Jak zrobie swoja zupe brukselkowa to na pewno sie pochwale.

    OdpowiedzUsuń
  4. Maggie, Karmelitko, dziewczyny dajcie brukselce szanse w tej zupie, bo daje tym małym zielonym głókom nowe życie.

    Thiessa, oczywiście, że rozpuściłam w odrobinie gorącej wody. Ostatnio, często zastępuje bulion dodatkiem miso. Zwłaszcza, że obłowiłam się w kilka różnych ekologicznych, a to które teraz otworzyłam ma czarny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam zupy z brukselki, bardzo podoba mi się dodatek miso, którą uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kinga mialam kiedys miso czarne, ale jakos tak po jego dodaniu dania wygladaly na malo apetyczne i jednak wole to brazowe. Zreszta im ciemniejsze ma mocniejszy i bardziej dominujacy smak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jadłem jeszcze zupy z brukselki ale brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja przyznam, że ostatnio pokochałam brukselkę, odkryłam ją dzięki p. Agnieszce Kręglickiej i jej artykułowi "Nie morduj brukselki" czy jakoś tak. Rzecz w tym właśnie, żeby jej nie ugotować (choć w zupie się nie da...). Polecam pieczoną, albo smażoną bardzo bardzo bardzo krótko z żurawiną i nerkowcami i czosnkiem, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  9. cheryy wytrawne czy słodkie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy, ja użyłam kijafy, która jest słodka.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails