Na tą zupę trafiłam u thiessy tu: http://www.sfinjak.wroclaw.pl/index1.html.
Skład podaje po drobnych modyfikacjach, pod nasze gusta. Zasadnicza modyfikacja dotyczy tego, że nie daję bulionu z kurczaka, ani fety (choć feta to też byłby dobry wybór) tylko ser kozi, a jako świeże ziała proponuję majeranek, który ma intensywny smak i lepiej się sprawdził niż tymianek, który podałam za drugim razem. W oryginalnym przepisie kolendra.
Składniki na 2 osoby:
- olej do smażenia,
- 200g marchewki, pokrojonej w plasterki lub kostki,
- 1 mała cebula lub ½, posiekana,
- ½ lub 2/3 pora, pokrojonego w plasterki,
- 1 ząbek czosnku, posiekany,
- 2 – 3 filiżanki bulionu Weje lub bulionu z pasty dashi,
- 1 mały burak lub ½ buraka - upieczony w piekarniku i podzielony na części,
- sól, pieprz,
- 200 g. sera koziego typu twarożkowego,
- majeranek świeży.
Wykonanie:
1. Na oleju podsmażyć cebulę, por i marchew. Wykonanie:
2. Następnie dodać czosnek i chwilę smażyć. Zupę zalać bulionem i gotować 20-25 minut.
3. Gdy warzywa są już miękkie i gotowe do zmiksowania, do zupy dodać buraka i całość zmiksować. Przyprawić solą, pieprzem.
4. Do miseczek rozlać zupę, a następnie nałożyć delikatnie na wierzch łyżeczką twarożek kozi. Część będzie się zatapiać w zupie, a część pozostanie na zewnątrz. Posypać majerankiem.
Ilość buraka, którą się dodaje do zupy ma wpływ na to, czy jest ona słodsza i bardziej intensywna w smaku. Za pierwszym razem dodałam ½ , a za drugim całego buraka, choć niezbyt dużego. Miało to przełożenie na smak. Za drugim razem zupa była słodsza i a smak bardziej wyrazisty. Nam to odpowiadało, bo w połączeniu z serkiem kozim tworzyło cudowną, rozpływająca się w ustach kompozycję.
mój ulubiony kolor :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie zupy i przekonany jestem, że i ta jest pyszna!
OdpowiedzUsuńChętnie upichcę ja w przyszłym tygodniu - już sobie zapisałem! :-)
Gotuje te zupe od dwoch lat, przepis mam wlasnie od Thiessy, jeszcze z Galerii Potraw. Jest rewelacyjna. :)
OdpowiedzUsuńNo i jest obiecana zupa.
OdpowiedzUsuńKarolina tamta zupa z GP to buraczano-pomidorowa ta jest z troche innego przepisu buraczano-marchewkowa, ale idea pozostaje ta sama. Jest to jedna z nielicznych zup, ktore zdarza mi sie powtarzac od czasu do czasu, zwlascza, ze moje dziecko jest jej wielkim fanem.
Pyszna zupka! Wczoraj trafiłam na ten przepis i już zdążyłam ugotować. Dodałam jeszcze słodkiego batata.
OdpowiedzUsuńFigowe przysmaki też wyglądają świetnie (kiedyś jadłam figii z kozim serem na zimno i były bdb).
Pozdrawiam,
SWS
Wybitnie fajny blog będę go polecał
OdpowiedzUsuńseksownedziewczyny.com,xhamsterlive.com,
elka randki